Zbezczeszczono obornicką farę

OBORNIKI. Rozpoczęło się od tego, że policja zatrzymała dwóch 15-letnich grafficiarzy z Obornik, którzy w ciągu kilku miesięcy wykonali kilkaset wątpliwej jakości rysunków i napisów, niszcząc mienie publiczne i prywatne. Nie można było się spodziewać, że policja przekazując młodocianych wandali przed oblicze sądu, wywoła regularną wojnę na obornickich murach. 

15-latkowie zostali złapani przez policjanta będącego po służbie. W cywilu zauważył on dwójkę grafficiarzy, gdy uwieczniali swoje „dzieło” na ścianie garażu przy Kowanowskiej. Kilka miesięcy zajęło przygotowywanie dokumentacji, tak by sprawa trafiła przed oblicze sądu. Skala ich działalności zaskoczyła nawet prowadzącego dochodzenie, bo wykonali ponad sto różnego rodzaju napisów i rysunków na murach. 

Gdy miała rozpocząć się rozprawa, pozostali grafficiarze, stając w obronie kolegów, wypowiedzieli wojnę policji i oborniczanom. W miniony piątek pomalowali nocą samochody stojące na parkingach przy ul. Czarnkowskiej, na Osiedlu Leśnym i Kopernika. 

To im nie wystarczyło. W sobotę nad ranem dwie zamaskowane osoby dostały się na teren parafialny obornickiej fary, a następnie namalowały na murze świątyni napisy obrażające m.in. ks. dziekana Józefa Kamzola. Napisy były świętokradcze i bardzo wulgarne. 

W niedzielę przypadała Niedziela Palmowa. Wierni przybywali całymi rodzinami, żeby pobłogosławić palmy i wziąć udział w procesji wokół kościoła. Nie tylko dorośli, ale i dzieci były zmuszone do oglądania bulwersujących napisów. 

Graffiti nie mogło zostać zamazane ze względu na status budynku. XV-wieczny kościół jest cennym zabytkiem i żadne formy renowacji nie mogą nastąpić bez zgody konserwatora. 

Niedawno policja wraz z konserwatorem lustrowała stan zabytkowych budynków sakralnych na Ziemi Obornickiej. Fara wypadła wyjątkowo, nie tylko w skali lokalnej, ale również województwa. Ks. dziekan bardzo dba o kościół. Wandale zniszczyli tą ciężka pracę, naruszając nie tylko mury, ale również ducha świątyni. 

Przestępcy zapewne byli młodzi wiekiem, o czym świadczy duża liczba błędów ortograficznych w ich wulgarnym przekazie. 

Doszło do zbezczeszczenia świątyni, drogiej sercu wielu oborniczan, nawet tych niewierzących. Naruszono spokój modlitwy tych, którzy w Niedzielę Palmową udali się na uroczystości. Oszpecono największy obornicki zabytek. 

Tym razem prokuraturze będzie trudno to traktować w charakterze występku lub drobnego przestępstwa. Winni zostaną prawdopodobnie oskarżeni o zbezczeszczenie świątyni, naruszenie uczuć religijnych i zniszczenie zabytku a kary za takie przestępstwa są poważane. Policja poinformowała nas, że jest na tropie przestępców a sąd może nie być wyrozumiały i orzec kary więzienia bez zawieszenia.

Podobne artykuły