Jest źle a nawet dobrze

POWIAT OBORNICKI. Trzeba mieć senatorską lub chociażby starostowską głowę, żeby pojąć wypowiadane przez polityków opinie. Przykładem tego może być dyskusja na temat kondycji powiatu wywołana podczas ostatniej sesji. Rozpoczął ją radny Kazimierz Zieliński niezbyt stosownym pytaniem o planowane inwestycje drogowe. Wywołany do odpowiedzi starosta Adam Olejnik zaczął od słów: opieka społeczna kosztuje coraz drożej. Jakie my kwoty wciąż podpisujemy! Tu proszę państwa tak się może zdarzyć, że do końca roku nam pieniędzy z nadwyżki nie wystarczy na pokrycie wydatków bieżących. Byłbym ostrożny w podejmowaniu decyzji o wydatkach inwestycyjnych. Ja informuję szanowną radę, że jest poważny problem w opiece społecznej. Mało tego, wiem już z nieoficjalnych źródeł, że kwota z PIT-ów wpłynie mniejsza o ponad 300 tys. Per saldo jesteśmy na minusie. Tego minusu już jest 104 tysiące, a tu dopiero miesiąc marzec. 

Po chwili pan starosta kontynuował: w mojej wypowiedzi ja nie mówiłem o problemach z kasą. Chce panów zapewnić, ze ten powiat problemów z kasą mieć nie będzie. Na pewno nie dopuścimy, aby powiat stanął w obliczu deficytu i żeby kasy nie starczyło. Jeżeli ktoś na to liczy, to się grubo pomylił. 

Konia z rzędem temu, kto to zrozumie. Czy jest bardzo dobrze, ale jeszcze nie beznadziejnie, czy też jest już beznadziejnie, ale w zasadzie całkiem dobrze?

Podobne artykuły