Co z modernizacją szpitala i kto za to zapłaci?

POWIAT OBORNICKI. Temat konieczności modernizacji szpitala przykuwa od dłuższego czasu uwagę rajców, zarządów gminno-powiatowych i lokalnych polityków. Mówi i pisze się o tym wiele, chociaż nikt nie potrafi do końca powiedzieć, co się musi w szpitalu zmienić. 

Wreszcie starosta Adam Olejnik spróbował na własną rękę uzyskać tę pożądaną odpowiedź, a następnie podzielił się swymi ustaleniami. – Wystąpiliśmy do wojewody z pytaniem, jakie warunki musza być spełnione, bo nic nie jest ustalone a w zarządzeniu jest tylko napisane, że do 30 czerwca dyrektor SP ZOZ musi przedstawić program. Dostaliśmy pismo, że pan wojewoda nie potrafi nam wskazać i mamy się zwrócić w tej sprawie do sanepidu wojewódzkiego. Tam też specjalnie nie widzą, na czym ma to polegać. Szukamy rozwiązań samorządowych i nie chodzi nam nawet po głowie pomysł przystąpienia do spółki inwestora prywatnego. Jednocześnie mam świadomość, że z przystosowaniem szpitala do wymagań unijnych sami sobie nie poradzimy. 

Piotr Gruszczyński w imieniu gminy Rogoźno stwierdził, że jego władze gminy mają świadomość, iż szpital jest potrzebny, ale w najbliższym czasie nie mogą partycypować w finansowaniu zadań, które nie są im przypisane. Optymizm starosty nie może być zbyt duży, że przynajmniej te dewa samorządy (rogoziński i ryczywolska- przyp. red.) wejdą w finansowanie zadań, które są zadaniami powiatu. 

Według naszych ustaleń również gmina Oborniki kroci nie wyłoży. Burmistrz Szrama chciałoby „coś” dać, ale niewiele. Mówiono by wówczas, że dał, on mówiłby, że dołożył i uratował lecznicę a w kasie wiele by nie ubyło. Adam Olejnik przypomina, że – szpital, choć w nazwie powiatowy, jest szpitalem wszystkich mieszkańców powiatu i nie może tak być, że my nie mamy pieniędzy, niech sobie tam robi jedno miasto albo powiat. Tu nie ma miejca na partykularyzm, tu musi być solidarność. 

Na koniec wyliczył, że na 57 tys. mieszkańców powiatu potrzeba na początek te siedem milionów złotych.

Wyliczenie wyliczeniem, ale jak ono ma się ro realiów? Trzeba zrobić ogólno powiatową ściepę wrzucając do wielkiej czapki po około 130 złotych od głowy i było by na surowy budynek, który winien stanąć jako skrzydło do już istniejącego budynku?

Może to byłyby i sposób, gdyby nie to, że płacimy już wysokie daniny w postaci podatków na rzecz skarbu państwa, podatków lokalnych, ubezpieczeń emerytalnych i zdrowotnych, kosztów leczenia, akcyzę w paliwie i uzywkch, za parkowanie, za zanieczyszczanie, za spalanie, za wywóz śmieci, za utylizację, za psy i koty, drogi i autostrady, za klimat za… i tak dalej. 

Płacimy już tyle, że przeciętny mieszkaniec powiatu może  pewnego dnia powiedzieć stop, już ani grosza więcej, bo się to grzebanie w naszych kieszeniach nigdy samo nie skończy.

Podobne artykuły