Atak na Sądowej

OBORNIKI. Jedną z najbardziej ciemnych wieczorem i niebezpiecznych ulic w Obornikach jest Sądowa. Po zmroku, ze względu na brak lamp, zapadają tam przysłowiowe egipskie ciemności. Na ulicy nie ma również kamery. Najbliższa znajduję się na Rynku, ale nie zagląda ona w Sądową.

Opisywaliśmy już wielokrotnie bójki czy  inne incydenty, do których dochodzi na tej ulicy wieczorami i w nocy. Kilka tygodni temu wybito szybę w sklepie meblowym. Odłamki szkła rozcięły bardzo droga kanapę, która stała na wystawie. Starty właściciela sklepu wyniosły kilkaset złotych. 

O ile akcje policji oraz straży miejskiej na Rynku przynoszą jakiś efekt, to powodują one, że część pijanej młodzieży przenosi się w ciemne zakątki Sądowej, stanowiąc zagrożenie dla mieszkańców i przechodniów.

W Wielką Środę starsza pani wracająca z Drogi Krzyżowej na Kalwarię została zaczepiona po zmroku przez dwóch młodych mężczyzn. Odurzeni alkoholem wyśmiewali jej uczestnictwo w Drodze Krzyżowej, co nazwali „ciemnogrodem”. Wpisali się tym samym w coraz częstsze wśród młodzieży ataki na Wiarę, czego przykładem są między innymi wulgarne napisy na obornickiej farze.

Kobieta nie wytrzymała tak prymitywnego zachowania. Chwyciła jednego z młodzieńców za ucho a drugiego uderzyła parasolką. Tym razem to wystarczyło i napastnicy oddalili się. W rozmowie z nami zaatakowana powiedziała: nie mogłam wytrzymać, jak ci młodzi ludzie plują na swoją kulturę i szargają wiarę, za którą ginęli ich przodkowie.

Urząd miasta, mimo wielu interwencji i próśb, na razie nie rozważa wstawienia kamer i należytego oświetlenia ul. Sądowej.

Podobne artykuły