12-letni chłopiec winnym zniszczenia samochodów – nadal nie ujęto sprawców zbezczeszczenia obornickiej fary

OBORNIKI. W poprzednim numerze informowaliśmy o grafficiarzach, którzy zniszczyli mury obornickiej fary oraz pobliskiej plebanii, a także samochody w okolicach m.in. ul. Czarnkowskiej.

Do ataków doszło po ujęciu przez policję dwóch grafficiarzy, którzy wykonali kilkaset rysunków na budynkach publicznych i prywatnych w całym mieście. W czasie przesłuchań przyznali się do przestępstwa i skierowano wobec nich akt oskarżenia do sądu.  Policja nadal prowadzi intensywne śledztwo w sprawie zbezczeszczenia obornickiej świątyni. Do tej pory nie udało się ustalić sprawców, jednak funkcjonariusze zapowiadają, że jest to tylko kwestia czasu.

Natomiast obornicka policja szybko ujęła wandala, który niszczył samochody niemal w całym mieście. Okazał się nim zaledwie 12-letni oborniczanin. Policja nie ujawniła jego danych, nic też nie mówi na temat motywów jakimi się kierował. Nie wiadomo jeszcze, czy miał wspólników.  Zdołaliśmy ustalić, że prawdopodobnie powodowała nim zadawniona kłótnia pomiędzy mieszkańcami domów w okolicach pływalni. Od lat zwaśnione rodziny dokonywały  wzajemnych ataków, najczęściej niegroźnych. Kolejnym krokiem miało być graffiti na samochodzie nielubianego sąsiada. Właściciel pojazdu uznał to za przesadę i zgłosił sprawę policji, łamiąc w ten sposób niepisaną regułę wojen sąsiedzkich, w które zazwyczaj nie miesza się stróżów prawa. 

Sprawa – jak przekazała nam policja – jest rozwojowa i możliwe są dalsze zatrzymania w sprawie samochodowych grafficiarzy.  Po naszej informacji o zbezczeszczeniu obornickiej świątyni, a zarazem jednego z najważniejszych zabytków regionu, mieszkańcy Obornik zaczęli tłumnie odwiedzać farę, aby zobaczyć na własne oczy skutki czynu, który był nie do pomyślenia nawet w czasach komunizmu. Sprawcy pozostają nadal nieznani, stąd rozważane jest różne hipotezy. 

Jedna z nich mówi o uczniach, którzy mieli być w tym roku bierzmowani. Ksiądz dziekan Józef Kamzol nie dopuścił części z nich do sakramentu, uzasadniając to małym zaangażowaniem młodzieży i brakiem przygotowania duchowego. Na wielkopostną Drogę Krzyżową miały przyjść osoby przygotowujące się do bierzmowania. Cześć uczniów pojawiła się dopiero podczas trzynastej Stacji, do tego nie przejęła się w ogóle spóźnieniem. 

Parafianie podejrzewają tych uczniów o dokonanie zbezczeszczenia. Policja bierze pod uwagę tą hipotezę prowadząc śledztwo.

Podobne artykuły