Zapomniany przesmyk

OBORNIKI. Wśród ważnych ulic w obornickim centrum jest też uliczka mniej ważna, by nie rzec całkiem nieważna i zapomniana przez wszelkie władze. Jest to przesmyk pomiędzy ulicami Średnią i Krótką. Dla mieszkańców stojących przy nim kamienic, to najważniejsza z ulic, bo przez nią wiedzie ich droga do domu.

Niestety utrudnia im to każdy, kto tylko może. Twórcy oznakowania strefy płatnego parkowania tak wyrysowali linie, że zamknęli wjazd na podwórza budynków przy przesmyku. Poprawili to potem, ale nie do końca. Strefa kończy się prostopadle do wjazdu w przesmyk i jeżeli ktoś zaparkuje na jej krańcu, korzystający z wjazdu pan Tomasz ma bardzo utrudniony wjazd na podwórze i do swego garażu. Przesmyk spełnia też rolę darmowej toalety. Miejscowe żule załatwiają tam potrzeby fizjologiczne, czasem przyłącza się ktoś z obywateli. 

Gdy jeden z mieszkańców uliczki oponował wybili mu szybę w oknie. 

Popularność owej „toalety” jest taka, że zardzewiała od moczu brama wjazdowa na jedno z podwórek. W przesmyku walają się butelki i śmieci. Nierzadko trafiają tam szukające odosobnienia parki, błąkają się bezpańskie psy. Co jakiś czas ktoś parkuje w wąskim na trzy metry przesmyku blokując mieszkańcom wyjazd. O jego kierunku stanowił do niedawna znak nakazu skrętu, ale śmieciarka go obróciła i nie ma takiego urzędnika, który by zadbał o ponowne ustawienie znaku. Mieszkańców przesmyku boli to, że płacą miastu słone podatki a w zamian pozostawiono ich samym sobie.

Przesmyk nie leży na innej planecie, lecz w samym centrum Obornik. Może warto go odkryć i o niego zadbać, by nie był nadal wstydliwą wizytówką miasta.

Podobne artykuły