Wojsko wstrzymało ćwiczenia, aby zapobiec stratom wśród ludności cywilnej Maniewa

MANIEWO. W czwartek 19-letni mieszkaniec Maniewa sprawił, że ćwiczenia wojskowe, w których zagazowano kilkudziesięciu żołnierzy i ciężki sprzęt wojskowy (używano ostrej amunicji z gazem bojowym), zostały przerwane na dwie godziny. 

Maniewianin wybrał się popołudniu do lasu niedaleko wioski, należącgo do poligonu Biedrusko. Już na terenie wojskowym pozostawił samochód na poboczu leśnej drogi i ruszył dalej w sobie tylko znanym celu. Jego pojazd znaleźli żołnierze, którzy bojąc się o straty wśród ludności cywilnej wstrzymali manewry. 

Kilkudziesięciu żołnierzy rozpoczęło poszukiwania cywila. W tym czasie dowództwo poligon poprosiło o pomoc straż miejską. Strażnicy odnaleźli dom rodziny właściciela samochodu w Maniewie i znaleźil w nim jego brata. Zadzwonił on do poszukiwanego na komórkę. Po znalezieniu maniewiaka został on odeskortowany poza teren poligonu. Został również ukarany mandatem wartości 500 zł. Miał dużo szczęścia, jeżeli sprawa trafiłaby do sądu, mógłby zapłacić nawet 5 tys. zł.

Podobne artykuły