Wiosenne pożary i fałszywe alarmy

POWIAT OBORNICKI. Jak co roku, z początkiem wiosny dochodzi do wielu pożarów traw i lasów.Pracę strażaków utrudniają właściciele posesji i ogródków działkowych, którzy paląc odpadki po wiosennych porządkach wywołują fałszywe alarmy. Taki przypadek miał miejsce  w miniona środę, gdy na terenie obornickich ogródków działkowych Relaks rozpoczęto palenie gałęzi. Dym był tak duży, że przejeżdżający ul. Czarnkowską kierowcy myśleli, że doszło do pożaru i dzwonili po straż pożarną.

Podobne przypadki miały miejsce w Słonawach i Wargowie. Na skrzyżowaniu Młyńskiej i Lipowej w Obornikach dym przesłonił drogę. Kierowcy musieli zwalniać. Na szczęście mężczyzna zauważył swój błąd i zgasił ognisko.  Na terenie tak zwanej Sahary w Rogoźnie podpalono trawę. Podczas jego gaszenia na grząskim terenie ugrzązł wóz strażacki. Do późnych godzin nocnych strażacy wraz z zastępcą burmistrza Krzysztofem Ostrowskim starali się wydobyć wóz bojowy z pułapki. Holowniki, podkładanie desek, cementu  nie działały. Dopiero około trzeciej w nocy udało się dokonać niemożliwego i  wydostano samochód z pułapki. 

Do pierwszego pożaru lasu w tym roku doszło na terenie wsi Tarnowo. Spaleniu uległ ponad hektar lasu a czteru jednostki straży, w tym OSP z Rogoźna i Gościejewa, wałczyły godzinami, by powstrzymać ogień. Udało im się to nocą z niedzieli na poniedziałek.

Podobne artykuły