Łazienki, lepiej później niż wcale

OBORNIKI. Jest szansa na reaktywowanie obornickich Łazienek i o ile nic nie stanie na przeszkodzie, będzie można z nich korzystać w niedalekiej przyszłości, podobnie jak dziesiątki lat temu. Plan ich restauracji powstał kilka lat temu w związku z planowaną budową elektrowni wodnej. Nowy jaz i regulacja poziomu Wełny pozwoliły na przygotowania założeń projektowych. Prócz odbudowy schodów i rekultywacji brzegu miały tam powstać boiska do piłki plażowej i siatkówki. Ważnym elementem miała być przystań dla kajaków z możliwością wyciągnięcie ich na brzeg. Anna Rydzewska zakładała budowę budynku socjalnego i przygotowanie miejsca na zabawy, spotkań i koncertów. Henryk Łukaszewski uzgodnił z grudziądzką firmą budującą jaz, iż w ramach tych prac zafundują Obornikom rury przepustowe na dnie Młynówki a jej koryto zasypią poprawiając tym dojazd do obiektów. Bogdan Bukowski uzyskał od władze ENEI zgodę na bezpłatne przekazanie miastu części energii elektrycznej z turbiny z przeznaczeniem na oświetlenie terenu. 

Była burmistrz szukając środków na tę szeroko zakrojoną inwestycje wraz z wójtem  Wągrowica zainicjowała powstanie stowarzyszenie 7 Ryb, mającego pomóc w uzyskaniu unijnego wsparcia. Jeżeli jej następca zrealizuje projekt Łazienek, miasto uzyska prawdziwą atrakcję a społeczeństwo mieć będzie ciekawe miejsce do wypoczynku, rekreacji i spotkań. Szkoda jedynie, że burmistrz zabiera się za to tak późno, bo Łazienki już tej wiosny powinny przyciągać spacerowiczów.

Podobne artykuły