Utopili kukły i powitali Wiosnę w blond peruce

JARACZ. W minioną niedzielę w Muzeum Młynarstwa przywitano wiosnę. Co roku pracownicy muzeum wraz z setkami gości z całej Ziemi Obornickiej, ale również z Poznania, Wągrowca, Szamotuł i Piły, topią wspólnie marzanę. 

Organizatorzy nie przygotowali gotowych lalek. Cześć zabawy polegała na ich wykonaniu. Całe rodziny przy użyciu słomy, worków, szmat i starych rzeczy tworzyły kukły bogini mrozu. Gdy Marzanny był już gotowe, przemaszerowano na brzeg rzeki. Rodziny podzieliły prace nad Marzanami sprawiedliwie. Dzieci bawiły się słomą, gdy matki ubierały kukłę, a ojcowie nadzorowali pracę i nieśli potem marzanę ku brzegowi rzeki. 

Wreszcie mężczyźni z okrzykiem, któremu wtórowały dzieci, „Zimo precz” podpalali kukły, by za chwilę je zgasić w odmętach Wełny. 

Nie był to jednak koniec atrakcji. Etnolog Mateusz Klepka, gdy Marzanny znalazły się w wodzie, zaczął tańczyć w kółku z dziećmi, śpiewając tradycyjne piosenki. Z lasu nadeszła Pani Wiosna, w którą wcielił się obornicki harcerz o imieniu Przemek. Ubrany w blond perukę i zieloną sukienkę skakał, tańczył i śpiewał z maluchami. 

Muzeum przygotowało dla małych gości wiele zabaw z nagrodami a dla wszystkich, niezależnie od wieku, kiełbasę z kija. Zabawie nie mogli się oprzeć między innymi wiceburmistrz Ostrowski wraz z rodziną oraz sołtys Jaracza Bartosz Perlicjan.

Podobne artykuły