Za 150 lat powstanie nowa droga w Jaraczu

JARACZ. Sołtys Bartosz Perlicjan poruszył na sesji rady miejskiej Rogoźna ważną dla mieszkańców Jaracza sprawę. Stan drogi powiatowej wiodącej z centrum wsi do budynków stowarzyszenia Monar-Markot jest w strasznym stanie. 

Jest to jedna z najgorszych dróg w całym powiecie obornickim. Ma więcej dziur niż szwajcarski ser a przejechanie nią bez uszkodzenia podwozia graniczy z cudem. 

Perlicjan jest jednym z najbardziej aktywnych sołtysów Ziemi Obornickiej. Z jego inicjatyw powstał lewoskręt i wysepka z szosy krajowej nr 11 do Jaracza. Jednak sołtysowi lepiej wychodzą rozmowy z zarządem dróg krajowych niż z drogowcami z powiatu. Dyrektor zarządu dróg powiatowych Bogdan Jeran miał powiedziedź sołtysowi, że po wykonaniu pierwszego etapu inwestycji w Jaraczu, przez następne 150 lat nic się nie zmieni we wsi. 

O interpretację wypowiedzi dyrektora Jerana sołtys Perlicjan poprosił starostę Adama Olejnika. Starosta powiedział krótko: nie mamy pieniędzy. Z wypowiedzi Jerana wynika, że nowa droga powstanie dopiero w XXII wieku i odnotowujemy ją, jako bardzo daleko sięgającą przepowiednie.

Podobne artykuły