Prokuratura nie chce podać, które obornickie przedsiębiorstwa używały skażonej soli

POWIAT OBORNICKI. Jak już donosiliśmy, w ostatnich tygodniach policja i sanepid sprawdzały sól w firmach spożywczych na Ziemi Obornickiej. Zarekwirowano kilkadziesiąt kilogramów soli, która wzbudzała podejrzenia. Prokuratura w Poznaniu sporządziła listę odbiorców soli przemysłowej, sprzedawanej jako sól spożywcza. Firmy Amasol, Konsalt i Łojewski  dostarczały skażoną sól także do Obornik i Rogoźna. Prokuratura chodzi jednak wokół sprawy na paluszkach, nie podając żadnych konkretnych informacji, nie ujawniając też listy. 

Z oficjalnego komunikatu prokuratury możemy dowiedzieć się, że w części zarekwirowanej soli stwierdzono zawartość kongenerów dioksyn, furanów  i dioksynopodobnych polichlorowanych oraz nadmierne stężenie ołowiu, kadmu, rtęci i arsenu. Długotrwałe spożywanie dioksyn może powodować według naukowców raka. Rtęć jest toksyczna. Jej szkodliwość polega na niszczeniu  i łączeniu się błon biologicznych białkami organizmu. Zakłóca wiele niezbędnych do życia procesów biochemicznych. Długie spożywanie arsenu może doprowadzić do zatrucia. Objawy zatrucia przewlekłego występują zwykle po kilku latach. Mogą nimi być liczne nowotwory skóry, płuc, nerek, wątroby, a niekiedy i pęcherza moczowego. 

Skonfiskowana w powiecie obornickim sól pochodziła między innymi z małej piekarni i zakładu mięsnego. Prokuratura nie udostępniła informacji, czy wykryto w niej skażenie, ani jak długo była używana. Jednym z  powodów, które zostały nam podane, była obawa przed wywołaniem paniki w lokalnej społeczności. Prawda wygląda jednak całkowicie inaczej. Jeżeli szkodliwa sól była używana przy produkcji chleba lub wędlin na terenie Ziemi Obornickiej, mieszkańcy Obornik i Rogoźna mogą odczuć skutki zatrucia w następnych latach w postaci wystąpienia większej liczby chorób nowotworowych.

Podobne artykuły