Prezent nie dotarł

OBORNIKI. Hubert i Ania wzięli ślub dwa lata temu. Od czasu  gdy Hubert włożył pierścionek na ręce Ani, mieszkali już razem na Osiedlu Leśnym. 

W tym roku na dzień kobiet młody małżonek przygotował dla ukochanej coś wyjątkowego. Kolacja w blasku świec, nastrojowa muzyka i wyjście do kina było szczytem marzeń Ani. Chcąc odwdzięczyć się swojemu mężczyźnie, zamówiła w jednym ze sklepów internetowych seksowną bieliznę. Chcąc zdążyć na dzień mężczyzn, który obchodzony był w sobotę, zapłaciła za wysyłkę priorytetową. To był jednak wielki błąd. Poczta Polska zniszczyła jej plany. 

W piątek Ania wróciła z pracy wprost do domu. Około godziny 15 nie znalazła powiadomienia w skrzynce na listy. Zasmucona, że przesyłka nie przyszła na czas, pojechała na zakupy. Gdy ponownie wróciła do domu znalazła zaadresowane na nią awizo. Biegiem ruszyła do placówki poczty na osiedlu. Znalazła się tam 15 minut przed zamknięciem. Stanęła w kolejce przypominającej kolejki za kiełbasą z okresu PRL-u, o których opowiadała jej babcia. O godz 17 zamknięto za nią drzwi i nie wpuszczano już nikogo więcej. Po prawie pół godzinie czekania Ania wreszcie stanęła przed okienkiem, pokazując pracownicy poczty awizo. Kobieta poinformowała ją, że listonosz nie rozliczył się jeszcze z listów.  Będzie pani musiała przyjść w poniedziałek – dodała. 

Ze łzami w oczach Ania ruszył z powrotem do domu. Nic nie wspomniała o swoim prezencie Hubertowi. Doszło więc do wniosku, że dopiero  w poniedziałek, pokaże mu jego prezent niespodziankę. Gdy ją otworzyła dwa dni później, poczuła się bezsilna. Okazało się, że została wcześniej otwarta. W środku znajdowały się stanik i pończochy, ale brakowało majtek od zestawu.

Podobne artykuły