Narkotykowa afera w Gimnazjum nr 2

ROGOŹNO. Od dłuższego czasu nie było tajemnicą, że w rogozińskim Gimnazjum nr 2 nie ma problemu z zakupem narkotyków i że korzysta z nich wielu uczniów. Wreszcie miarka się przebrała. W minionym tygodniu szkoła została wzięta pod lupę przez policję.

Przygotowano dobrze zaplanowana akcję i szybko się okazało, że w budynkach tej szacownej szkoły działał dobrze zorganizowany system dostawy narkotyków na potrzeby uczniów. W sprawę zamieszanych może być nawet kilkudziesięciu młodych ludzi. 

Funkcjonariusze policji od pewnego czasu obserwowali trzech dilerów. Wreszcie zatrzymano jednego z nich. Ten wskazał na dwóch pozostałych: 18-letniego Jakuba M. oraz 24-letniego Bartosza Ż.  Są mieszkańcami Rogoźna. Jeden z nich w ostatnich tygodniach ponad trzydzieści razy sprzedał bez żadnych trudności narkotyki w szkole, której dyrekcja o dziwo nic o tym nie wiedziała. 

W przestępczy proceder zaangażowanych mogło być więcej osób, w tym uczniów. Szacuje się, że ponad dwudziestu z Gimnazjum nr 2 po zakupie większych ilości narkotyków od dilerów rozprowadzała je wśród rówieśników. Ze sprzedaży rozliczali się z dilerami Korzystała z różnych narkotyków grupa szacowana na ponad 40 uczniów, a jeden z policjantów twierdzi, że jest to liczba mocno zaniżona. 

Przesłuchanie dilerów dało zaskakujące rezultaty. Podali nie tylko imiona odbiorców, ale nierzadko nazwiska oraz adresy kolegów i koleżanek namówionych na zakup. Prowadzone śledztwo ma wykazać, jak daleko sięgał handel narkotykami w rogozińskiej dwójce. Na razie komenda policja nie udziela w tej sprawie żadnych dokładniejszych informacji, tłumacząc się dobrem śledztwa.

Z uzyskanych przez nas informacji wynika, że rodzice niektórych uczniów albo już przenoszą swoje pociechy do innych szkół albo mają taki zamiar. Jednego ze stróżów prawa dziwi, iż o ile docierały do policji ze szkół sygnały, gdy działo się tam coś niewłaściwego, z Gimnazjum nr 2 nigdy takich nie słyszał. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że w czasie starań o pozostawienie dwójki w Zespole Szkół im Cegielskiego nierzadko padał argument, że to szkoła bezpieczna, wolna od narkotyków. Życie ten slogan dość szybko zweryfikowało.

Podobne artykuły