15 lat więzienia dla zabójcy z Rogoźna

ROGOŹNO, POZNAŃ. Taki właśnie wyrok usłyszał rogoźnianin Bartosz P., który w grudniu 2010 roku udusił sekretarkę szkoły nauki jazdy. Do zabójstwa doszłow szkole nauki jazdy mieszczącej się na parterze kamienicy przy ulicy Półwiejskiej w Poznaniu. 35-letnia sekretarka została uduszona. Jej ciało odnalazła kursantka. Z biura nic nie zginęło, sąsiedzi nie słyszeli żadnych krzyków.

Dopiero nagrania z miejskiego monitoringu pozwoliły na zatrzymanie podejrzanego. Mający w dniu zabójstwa 26-lat Bartosz P. z Rogoźna był uczniem szkoły nauki jazdy, w której pracowała zamordowana kobieta. Trafił w ręce policji w sam Nowy Rok. Mężczyzna przyznał się do winy już na początku stycznia 2011 roku i trafił do aresztu.

W grudniu tego samego roku Bartosz P. wycofał się z wcześniej składanych zeznań. Podkreślił też, że nie przyznaje się do winy. Gdy sąd odczytał jego zeznania z początku roku, oskarżony tłumaczył, że w styczniu owszem przyznał się do winy, bo zmusili go do tego policjanci. Wyjaśnił, że bito go po piętach, a dodatkowo założono mu na głowę worek mówiąc, by wyobraził sobie jak umierała uduszona kobieta.

Policjanci zapewniali, że jest to klasyczne tłumaczenie się oskarżonego w nadziei, iż uniknie kary. Tu warto przypomnieć, że Bartosz P., nie był szczególnie rozgarnięty. Pochodził z rodziny znanej w miasteczku z braku poszanowania prawa. Wzorce wyniesione z domu bez wątpienia ukształtowały jego osobowość. Dopóki mieszkał w Rogoźnie był pod stałym, choć dyskretnym, nadzorem stróżów prawa. Jednak po przeprowadzce do Poznania, pozostał zdany sam na siebie i beż jakiegokolwiek nadzoru. Pracował dorywczo, jako ochroniarz w galeriach handlowych oraz dorabiał sobie jako DJ. Gdy zabrakło mu pieniędzy bez wahania po nie sięgnął a konsekwencje tego czynu były tragiczne dla niewinnej niczemu kobiety. 

W miniony poniedziałek w Sądzie Okręgowym w Poznaniu ogłoszono wyrok w tej sprawie. Mężczyzna ma spędzić w więzieniu 15 lat. Według sądu nie było to zabójstwo z premedytacją, a Bartosz P. wyrażał skruchę podczas prowadzonego śledztwa. Oskarżony chciał prawdopodobnie okraść biuro szkoły nauki jazdy, a gdy zauważyła go sekretarka – udusił ją pod wpływem impulsu. Dodatkowymi argumentami łagodzącymi jego sytuację były fakty, iż nie ma na swoim koncie innych znaczących przestępstw, a oraz to, że jest upośledzony umysłowo, choć w stopniu lekkim.

Obrona oskarżonego podkreślała wciąż, że Bartosz P. nie przyznaje się do winy. Wyrok jest nieprawomocny a obrońca jak i prokurator już zapowiadają apelację w tej sprawie.

Podobne artykuły