Zapis rozmów z kolejki po kwiaty

OBORNIKI.  Dzień kobiet minął szybko paniom, jednak dłużył się mężczyznom, którzy musieli stać w długich kolejkach do kwiaciarni. Sklepy sprzedające tulipany był oblegane. W kwiaciarni w pasażu przy ul. 11 Listopada kolejka była tak długa, że sięgała kilka metrów za główne wejście do budynku. Stojący w niej mężczyźni z nudów rozpoczęli dyskusję. 

– Gdzie jest ten feminizm? – krzyknął jeden z nich. – Cały dzień w radiu mówią o feminizmie. Niech kobiety kupią sobie kwiaty – dopowiedział mieszkaniec Rożnowa. Jego zdanie poparła duża grupa. – Za chwilę dzień mężczyzny, czy my dostaniemy kwiaty. Nie! – dodał swoje trzy grosze mieszkaniec Maniewa. – No coś tam dostaniemy –  odezwał się z iskrą w oku młody mieszkaniec Osiedla Leśnego. Reszta mężczyzn spojrzała się na niego jak na kosmitę z Marsa. – Przed ślubem? padło szybkie pytanie. Gdy kiwnął głową, reszta grona szybko pokręciła głowami. – Przed ślubem może dostaniesz. Potem życie na wolności zamienia się w wyrok w więzieniu o zaostrzonym rygorze. 
W pewnym momencie do jednego z najgłośniejszych mówców podeszła żona. Ten szybko zamilkł.  – No, co tak długo kupujesz te kwiaty. Nie wygłupiaj się i raz dwa. Dzieci trzeba z basenu odebrać.  Mąż miłym głosem spytał: – a jakie byś chciała, kochanie? Nie patrząc na niego szybko odpowiedziała: przecież wiesz jakie lubię i odeszła w stronę samochodu. Mężczyzna spuścił głowę. – Teraz mam przechlapane. Skąd mam wiedzieć, jakie lubi? 

Podobne artykuły