Psy z Obornik pod Gołaszyn

OBORNIKI, ANTONIN. Choć o kłopotach lokalizacyjnych obornickiego schroniska dla psów „Azorek” zrobiło się ostatnio cicho, nie znaczy to, że odeszły na zawsze. Schronisko ma przedłużony żywot przy ulicy Łopatyńskiego już tylko do końca tego roku. 

Władze gminy szukają rozwiązania, a dokładniej, lepszej lokalizacji niż brany pod uwagę początkowo Uścikówiec. Wiceburmistrz Piotr Woszczyk chce kontynuować swój plan polegający na znalezieniu inwestorów prywatnych lub samorządowych skłonnych wybudować na gminnym gruncie odpowiedni obiekt, który przekształcony w spółkę będzie zajmował się opieką nad czworonogami. 
Tym razem miejscem odpowiednim i wystarczająco odległym od siedzib ludzkich wydaje się być pusty teren w Antoninie. Pomiędzy Gołaszynem a Gołębowem jest dość miejsca by urządzić tam schronisko. Gmina nie ma prawda w tym miejscu własnej działki, ale może zaproponować właścicielowi odpowiedniego gruntu wymianę. Do schroniska prowadziłaby wygodna droga Gołaszyn – Maniewo, niedawno przebudowana. 
Po przenosinach, będzie można zagospodarować działkę przy ulicy Łopatyńskiego lub ją po prostu sprzedać.

Podobne artykuły