Kort musi czekać, Objezierze nie

OBORNIKI. Niedawno pisaliśmy o planach budowy w Obornikach kolejnego kortu tenisowego, który wraz z boiskiem miał pochłonąć ze skromnego budżetu gminy kwotę około 800 tysięcy złotych. Plan ten wywołał ostry sprzeciw wielu radnych, głównie ze strony opozycji oraz radnej Renaty Wąsowicz, która choć jest formalnie niezależna, praktycznie najczęściej głosuje razem z koalicją. Pytała podczas sesji – kto podjął taką decyzję? Ile za 800 tys. złotych można wybudować mieszkań socjalnych? Ze sprzedaży mieszkań nic nie będzie, więc te pieniądze trzeba przeznaczyć na cele takie jak blok albo drogi. Moim zdaniem inne wyjście, to marnotrawienie naszych wspólnych pieniędzy. 

W ostrzejszym tonie wypowiedział się Bogdan Bukowski. – Już mamy doskonałą infrastrukturę sportową. Doszło jeszcze lodowisko, na którym niestety nie ma jeżdżących. Tymczasem planuje pan już kolejne boisko przy boisku, jak w Objezierzu. W wielu wsiach nie ma nic. Przecież to trzeba będzie utrzymywać. Może skończmy te układy i układziki. 
Ostatnie zdanie radnego dotyczyło najwyraźniej planu budowy kolejnego boiska przy stadionie w Objezierzu. – Jak pana popiera Rysiu Ciszak, to pan mu zaraz funduje piąte boisko? – wytknął burmistrzowi radny Bukowski. Renata Małyszek także uważa, że wiele wsi nie ma żadnego zaplecza sportowego i budowa kortu tenisowego powinna poczekać, aż poprawi się struktura sportowa we wsiach lub zapomnianych częściach Obornik. 
Za budową kortu z boiskiem opowiedział się wyraźnie jedynie radny Lemański a przeciw był nawet Tomasz Szrama. Burmistrz oświadczył, że wobec argumentów radnych, zmienia swe plany i rezygnuje z budowy kortu. Boisko przy obornickim stadionie trzeba będzie przystosować, by było bezpieczne, a resztę pieniędzy przeznaczyć na drogi. 
Był to jeden z pierwszych przypadków, gdy burmistrz zmienił zdania pod wpływem argumentów opozycji, czym dowiódł, że są sprawy, w których można się porozumieć także z opozycją. 

Podobne artykuły