Przez jednego palacza stanął cały pociąg

WARGOWO. W miniony czwartek przez Mariusza N. z Obornik wielu podróżnym przedłużył się o ponad godzinę powrót do domu z Poznania. 

O godz. 16.55 z Poznania wyruszył pociąg jadący w kierunku Piły. Ze względu na brak miejsc siedzących Mariusz zmuszony był stać na korytarzu. Pomiędzy Chludowem a Wargowem zachciało mu się palić. Aby nie przeszkadzać innym pasażerom, w biegu otworzył drzwi od pociągu. Świeże powietrze dostało się do środka a Mariusz zapalił papierosa. 

Czyn Mariusza zauważył jeden z konduktorów. Widząc otwarte drzwi kazał zatrzymać pociąg. Zgodnie z regulaminem pociąg nie może jechać z otwartymi drzwiami. 

Próby zamknięcia stalowych drzwi nie udały się. Pasażerowie, niecałe 15 km od Obornik, byli zmuszeni czekać na następny pociąg przez niemal godzinę godzinę. 

Pracownicy PKP sprawdzili się w trudnej sytuacji jak to zwykle na kolei. Chodzili w kółko przez ponad godzinę. Nie poinformowali nikogo o dłuższym postoju i konieczności przesiadki do nowego pociągu. Pasażerowie jak zawsze radzili sobie na własną rękę. Dzwonili do rodzin i znajomych, by odebrali ich z dworca lub szli ku najbliższemu przystankowi autobusów. 

Mariusz nie został ukarany za swój czyn. Obsługa pociągu uznała, że do otwarcia drzwi przyczyniła się awaria techniczna.

Podobne artykuły