Brak specjalistów, brak recept – nieleczone osoby chore psychicznie powodują niebezpieczeństwo na ulicach i w domach

POWIAT OBORNICKI. Zdaniem lekarzy i służb porządkowych sytuacja jest groźna. Kilkudziesięciu schizofreników chodzi ulicami Obornik i Rogoźna bez zażycia odpowiednich leków.

Trzy lata temu opinia publiczną w Polsce wstrząsnęła informacja o morderstwie, którego dokonał 33-letni schizofrenik. W nocy zabił podczas snu brata i ojca. Mężczyzna pochodził z biednej rodziny, której nie było stać na leki dla chorego. 

W naszym regionie może powtórzyć się ten tragiczny scenariusz. Takie ostrzeżenie słychać ze strony lekarzy, służb porządkowych a nad sytuacją obradują już nawet radni. 

W powiecie obornickim mieszka kilkudziesięciu chorych psychicznie. Z powodu zamieszania wokół znowelizowanej ustawy refundacyjnej, wielu z nich zostało pozbawionych leków. Po kolejnym zamieszaniu – z kontraktami dla specjalistów – psycholog rozpoczął przyjmowanie w Obornikach dopiero pod koniec lutego. Przez dwa miesiące osoby w stanach maniakalnych lub schizofrenicy chodzili po ulicach bez odpowiednich leków. Gdy w końcu psycholog zaczął przyjmować, na wizytę trzeba czekać kilka miesięcy, co oznacza spory problem z uzyskaniem recept na leki psychotropowe. 

W Rogoźnie nie przyjmuje psycholog. Osoby chore muszą jechać po recepty do Obornik lub Wągrowca. Większość z nich nie jest groźna na co dzień, ale brak leków objawił się w kilku przypadkach dziwnymi sytuacjami. 

W poniedziałek 27 lutego jeden z obornickich schizofreników poszedł popływać w okolicy śluzy. Temperatura na zewnątrz nie sięgała więcej niż 8 stopni Celsjusza. Mężczyznę z wody wyciągnęła zaalarmowana rodzina. Jednak co by się stało gdyby ten czterdziestoletni mężczyzna postanowił popływać z jedną z wracających ze szkoły dziewczynek?  W środę na jednej z wsi chory mężczyzna biegał nago główną ulicą, dopóki kilku silnym sąsiadom nie udało się go obezwładnić i wezwać pomoc. O próbie samobójczej w Rożnowie, spowodowanej prawdopodobnie również problemami psychicznymi, piszemy obok.

Brak psychologa również oznacza brak leków na nadpobudliwość. W obornickich szkołach w lutym odnotowano dwa przypadki dzieci z ADHD, które musiały zostać wysłane do domu, ponieważ nie był w stanie usiedzieć w klasie i przeszkadzały innym uczniom. 

Problem recept – nie tylko od psychologa – dyskutowano na sesji rady miejskiej w Rogoźnie. Radni z niepokojem pytali dr Jerzego Teskę o rozwiązanie tej sytuacji. Okazało się, że problem jest poważny i narasta. 

W poprzednim numerze pisaliśmy o nowym sposobie kontraktowania zarządzonym przez NFZ. Brak ortopedy i chirurga w Rogoźnie jest tego idealnym przykładem.  Nawet jeżeli osoba chora, po odczekaniu pół roku w kolejce do specjalisty, będzie jeszcze żyła, nie znaczy, że wykupi leki. Po otrzymaniu recepty może okazać się, że lek nie jest refundowany. Cena niektórych  wzrosły ze 100 do 1200 zł. Tylko lekarz specjalista może wypisać receptę na leki w obrębie jego specjalności – osoba chora na serce może otrzymać receptę na lek jedynie od kardiologa, a chora psychicznie u psychologa. Jeżeli recepta zostanie wypisana przez lekarza bez odpowiednich uprawnień, może on trafić nawet do więzienia. 

Tym samym rząd postawił służby porządkowe w bardzo trudnej sytuacji. Spodziewane jest nasilenie wydarzeń z udziałem osób chorych psychicznie oraz zwiększenie liczby prób samobójczych. 

Podobne artykuły