Tęsknota za striptizem w Obornikach

OBORNIKI. Po tym jak obwieściliśmy, iż nie będzie już babskich wieczorów, przez Oborniki przeszło tak potężne westchnienie zawodu, że aż się ugięły wszystkie drzewa w parku przy ośrodku kultury. Babskich wieczorów zabronił sam dyrektor i miał on w tym swoją rację. To co się tam działo podczas spotkań obornickich bab zakrawało wszak wprost o pomstę do nieba. Panie nie tylko spożywały alkohol, ale też objadały się słodyczami, tańczyły, śpiewały, słuchały dość sprośnych dowcipów, zadawały z samym diabłem wysłuchując wróżb a na scenę wchodził męski striptizer. 

Relacjonowaliśmy te kontrowersyjne wieczory w ubiegłych latach pytając, czy spożywanie alkoholu i striptiz w domu kulury, utrzymywanym z podatków oborniczan, jest czymś właściwym. Oborniczanie podzielili się w tej sprawie na dwa obozy – jeden pełen oburzenia, drugi zachwytu.

Obornickie baby, zatwardziałe w swoim zepsuciu, jęły się wszelkimi sposobami domagać swoich wieczorów i to coraz głośniej i głośniej. Któraś miała nawet postraszyć władze miasta nalotem koleżanek na miotłach. 

Wreszcie dyrekcja OOK – rada, nie rada – ugięła się przed siłą i zgodziła na kolejny babski wieczór. Ten musi mieć jednak program zgodny z oczekiwaniami i zatwierdzony.  Wszystko dopięto już na ostatni guzik. Niestety, jak nam doniesiono, organizatorka wieczorów stanęła sztywnym okoniem twierdząc, że bez należytego, męskiego akcentu imprezy nie będzie. Dyrekcja się nie zgadzała, ale nie pomogło ponoć nawet pogrożenie organizatorce kropidłem. – Musi być męski akcent, bo tradycja tak każe i basta – miała powiedzieć zakłopotanej dyrekcji. Baba to wielce uparta, więc swoje osiągnęła. Dyrekcja uległa sile i wyraziła zgodę. Może być owszem jeden striptizer, ale pod pewnymi warunkami. Musi wystąpić od początku do końca w spodniach, a jedyne co wolno mu będzie zdjąć, to beret. 

Na razie program babskiego wieczoru jest skrzętnie skrywany, bo nie ma do końca pewności, czy będzie odpowiednia frekwencja i co tak naprawdę zrzuci z siebie striptizer. Być może, jeżeli znajdą się chętne, powstanie nowa świecka tradycja babskich wieczorów już bez wrodzonej damom sprośności i dzikiego wyuzdania. 

Męska część Obornik czeka na swój chłopski wieczór w OOK. Ostatnia striptizerka rozebrała się (i to w klatce) w mieście chyba kilkanaście lat temu, podczas dyskoteki w byłym kinie. Po naszej relacji impreza zniknęła z Obornik na zawsze, ale żal i tęsknota u wielu obornickich chłopów pozostały.

Podobne artykuły