Czy burmistrz pójdzie siedzieć?

MANIEWO, OBORNIKI. Radny Marek Lemański stara się o przychylność mieszkańców Maniewa obiecując im „załatwienie” rozbudowy szkoły. Gmina nie ma jednak na to pieniędzy, bo budżet się z trudem domyka. Skarbnik ostrzegła radnego:  nie ma co liczyć na wolne środki w budżecie. Zmartwiło to złotoustego Lemańskiego, który zagroził, że – jak nie będzie na przystosowanie szkoły w Maniewie, to burmistrz pójdzie siedzieć. 

Jak wpłynie ta groźba na decyzje burmistrza, trudno dziś jeszcze powiedzieć. Można jedynie sparafrazować klasyka, że „z pustego i Salomon nie naleje, a co dopiero Tomasz Szrama”.

Podobne artykuły