Rozterki radnej

OBORNIKI. Trudno jest zjeść ciastko i nadal mieć ciastko. Przed takim właśnie dylematem stanęła radna Agnieszka Roszyk. Zasiada w radzie od półtorej roku a od paru lat nie kryje, że chciałaby wykupić zajmowane przez siebie gminne mieszkanie i to z możliwie dużą bonifikatą. Gdy zmieniła lokal na lepszy, koleżanki i koledzy z jej klubu w radzie miejskiej zmienili nawet wcześniejszą uchwalę w ten sposób, by można było zsumować czas zajmowania obu lokali, bo to znacznie wpłynie na wysokość jej bonifikaty i co za tym idzie pani Agnieszka kupi mieszkanie jeszcze taniej. 

Na przeszkodzie wykupowi stoi jednak mandat radnej. Roszyk musiałaby przestać być radną. Na tym może jednak stracić, jakby nie liczyć, około 10 tysięcy rocznej diety. Co prawda radna ma prawdopodobnie udziały w nieruchomościach pozostały jej po rozwodzie co za czasów poprzedniej burmistrz uniemożliwiłoby to zakup przez nią gminnego mieszkania. 

Teraz nadszedł dobry czas dla bogaczy i dowolna liczba posiadanych mieszkań nie stoi już na przeszkodzie starania się o tani lokal gminny. Nie można jedynie wprowadzić przepisu pozwalającego na wykup przez wybranych radnych majątku gminy. W tej sytuacji radna Roszyk musi wybierać – interes na lokalu albo mandat radnej, a wybór nie jest zapewne łatwy. 

Podobne artykuły