Z posłem o likwidacji obornickiego sądu, prokuratury i powiatu

POWIAT OBORNICKI. Przy okazji pobytu w Obornikach jeden z najstarszych stażem europosłów Andrzej Grzyb wypowiedział się na temat likwidacji 122 sądów Rejonowych. – Najwięcej zostanie zlikwidowanych w województwie wielkopolskim, bo aż 16 (w śląskim 3). Łącznie 122 powiaty miałyby zostać pozbawione samodzielnie funkcjonujących sądów. To nie jest nowa propozycja. Ona pojawia się od 2001 roku. Co przychodził nowy rząd to sprawa wracała, ale jak dotąd wszyscy ministrowie sprawiedliwości opierali się planowi likwidacji. Zdaniem obecnego ministra sprawiedliwości taka zmiana spowodowałaby zwiększenie mobilności sędziów. 

Zdaniem polityków z PSL są na to inne sposoby i mają oni pełną listę pomysłów na poprawę działalności sądów bez ich likwidacji. – Można na przykład prostsze sprawy kierować do sąsiednich sądów bądź delegować sędziów z sądów, w których istnieją rezerwy – wyliczył europoseł. 

Trwa też z debata nad listą likwidowanych prokuratur. Zdaniem Andrzeja Grzyba – wszystko to zmierza w złym kierunku – i trudno się z nim nie zgodzić. – Wszystko to zmierza do likwidacji powiatów, na co nie ma przyzwolenie PSL a dąży do tego PO.

Powiat chodzieski ma trafić pod jurysdykcję Wągrowca, choć pomiędzy stolicami tych powiatów jest aż 60 km. Prokuraturę Chodzież ma mieć w Pile, niewiele bliżej. Z tego tylko powodu, iż Wągrowiec przejmie sprawy chodzieskie, sąd obornicki ma trafić do Poznania. 

Nie działanie władz gminy i powiatu obornickiego, czym tak chętnie się chwałą, o tym przesądziły, ale brak wydolności sądu wągrowieckiego. – Szkoda – mówią fachowcy – bo sąd we Wągrowcu działa znacznie szybciej, niż zawalony sprawami sąd w Poznaniu, gdzie na dodatek nie ma gdzie zaparkować. 

Pod którą z prokuratur trafi powiat obornicki, tego wciąż nie wiadomo. Pewne jest jedynie to, że raczej prokuratura w Obornikach się nie ostanie. Czy to dobrze, czy źle, to zależy, kto o to pyta. Dla zwykłego obywatela lepiej, by była na miejscu. 

Jednak chcąc prokuratury całkowicie niezależnej nie można mieć jej w swojej miejscowości. To przecież władze gminy ustalają prokuraturze czynsz dzierżawy budynku. Do władz gminy prokurator chodzi z prośbą o remont, naprawy czy parking. W ten sposób powstaje zależność pomiędzy prokuraturą a władzami i nie ma już mowy o pełnej niezależności i co za tym idzie, o pełnym obiektywizmie w rozstrzyganiu spraw, które interesują władze gminy. Wiedzą o tym lokalni politycy, dlatego skarżąc się na rządzących kierowali sprawy do prokuratur w odległych powiatach. Wiedzą o tym obecnie rządzący w gminie, kierując skargi na poprzedników aż do Leszna. 

Czy należy w takiej sytuacji żałować ewentualnej likwidacji prokuratury? Z pewnością tak, bo przecież większość jej klientów nie ma niczego wspólnego z polityką i politykami. Czy żałować ewentualnej likwidacji sądu? Z pewnością tak, bo mieszkańcy Ziemi Obornickiej długo walczyli o to, by nie musieć dojeżdżać ze swymi sprawami do Szamotuł, Wągrowca czy Poznania. 

I na koniec, czy należy żałować ewentualnej likwidacji powiatu obornickiego? Skoro istnieje on już w zasadzie głównie dla urzędników, to warto może się nad tym zastanowić.

Podobne artykuły