Strażacy podsumowali rok

POWIAT OBORNICKI. Oborniccy strażacy interweniowali w ubiegłym roku 639 razy. Mimo szybkiej i profesjonalnie niesionej pomocy w zdarzeniach śmierć poniosło 8 osób – jedna to ofiara pożaru, trzy ofiary wypadków drogowych a pozostałe cztery to ofiary utonięć. Komenda powiatowa liczy 48 pracowników. Średni czas dojazdu na miejsce zdarzenia wyniósł  8 minut 46 sekund.

Takie są najważniejsze statystyki obornickiej straży pożarnej za rok 2011. Czas dojazdu jest dumą strażaków ponieważ jest lepszy niż średnia innych komend w kraju, za co w miniony piątek na sprawozdaniu rocznym PSP, które odbyło się w budynku nadleśnictwa w Dąbrówce Leśnej, zostali oficjalnie pochwaleni przez bryg. Adama Langnera, zastępce komendanta wojewódzkiego. 

Innym faktem, którym mogą się pochwalić strażacy, to poradzenie sobie z trudnościami finansowymi, których narobiła im nieuczciwa księgowa, okradając komendę na prawie 1 mln zł. Pieniądze pochodziły z przyszłych emerytur i składek zdrowotnych strażaków. Jednak dzięki wsparciu komendy wojewódzkiej, komendzie z Obornik udało się wyrównać zaległości w ZUS-ie i Urzędzie Skarbowym oraz wypłacić strażakom wszystkie zalęgłe świadczenia. Dzięki zaangażowaniu urzędu miasta w Obornikach, urzędu marszałkowskiego, a także komendy głównej, strażakom udało się nawet zakupić nowy wóz gaśniczy,  a także drugi, dowódczo-sztabowy.  Na spotkaniu zjawili się między innymi starosta Adam Olejnik, burmistrz Obornik Tomasz Szrama i zastępca burmistrza Rogoźna Krzysztof Ostrowski. W swoich przemówieniach każdy z nich zachwalał straż pożarną i wyrażał ubolewania wspominając o stanie jej finansów. 

Na spotkanie przybyło wielu obornickich strażaków. Wszyscy, siedząc przy stołach, byli gotowi zareagować na ewentualne wezwanie, o czym świadczyły wozy bojowe zaparkowane przed budynkiem nadleśnictwa.

Podobne artykuły