Pijani złodzieje i próba wręczenia łapówki policjantom

GMINA ROGOŹNO. Marcin i Grzegorz mieli udany dzień. Właśnie wyrąbali sobie kilka grubych kawałków drewna w lasie. Był to tani sposób na zdobycie opału do pieca. 

Zapakowali swój łup na pakę samochodu marki Opel Astra, a następnie ruszyli w drogę do domu w Rogoźnie. Samochód, chociaż przeżył już lata swojej młodości, nadal miał sprawne ogrzewanie. Po kilku minutach jazdy zrobiła się w nim przyjemna, ciepła atmosfera. Dodatkowe ciepło pochodziło z wnętrza Marcina, który przed wyruszeniem na eskapadę do lasu wypił kilka kieliszków wódki. 

Nagle widok radiowozu zmroził krew w żyłach mężczyzn. Może nas nie zatrzymają? Policjanci nie tylko zauważyli jadącego przez  Garbatkę Opla, ale zdecydowali zatrzymać go do kontroli. Pierwszym, co spostrzegli, było drewno w bagażniku, na którego wycinkę mężczyźni nie mieli pozwolenia. 

Zatrzymani próbowali wyłgać się z mandatu. Opowiedzieli policjantom o srogiej zimie, niskich płacach, rosnących podatkach i swoich marudnych żonach, mając nadzieję, że mundurowi się nad nimi zlitują. Gdy te zabiegi się nie udały, jeden z zatrzymanych wyciągnął 100 zł i starał się je włożyć do kieszeni jednego z policjantów. Ten nie tylko nie przyjął łapówki, ale sprawdził kierowcę alkomatem. Okazało się, że 32-letni Marcin K. w krwi miał prawie 3 promile alkoholu. 

Teraz rogoźnianie Marcin K. i Grzegorz U. odpowiedzą najprawdopodobniej przed sądem za kradzież i tzw. wręczenie korzyści majątkowej. Za pierwsze przestępstwo grozi im do pięciu lat więzienia. Za drugi czyn nawet osiem lat za kratkami. Sprawę prowadzi obornicka prokuratura.

Podobne artykuły