Zwiększona przestępczość w regionie objawem kryzysu – bardzo dobra wykrywalność obornickiej policji

POWIAT OBORNICKI. Kryzys puka do drzwi oborniczan już od miesięcy. Ceny, podatki i bezrobocie rosną, ale widać go również w statystykach policyjnych. Wraz z obniżaniem się stopy życiowej rośnie przestępczość. W minionym roku dokonano 1519 przestępstw, o 100 więcej niż w 2010. Największy wzrost dotyczy przestępstw przeciwko rodzinie, a związane jest to z niepłaceniem alimentów.

Wzrosła również liczba kradzieży. Łupem przestępców padały nie tylko drobne przedmioty, jak damskie torebki. Doszło między innymi do kradzieży  pieniędzy z bankomatu (wysadzonego ładunkiem wybuchowym), serii rabunków na sklepy i rekordowych kradzieży złomu czy  studzienek kanalizacyjnych. 

Wielu szuka ucieczki w odurzaniu się. W Obornikach spożywa się coraz więcej narkotyków. Pijanych kierowców i pieszych tylko w ubiegłym roku policja zatrzymała 911. Jest to wzrost o ponad 10%. 

Wałęsająca się po ulicach, często bezrobotna młodzież dokonała aż 243 przestępstw. Było to przede wszystkim niszczenie mienia publicznego, zażywanie narkotyków, alkoholu, bójki i wulgarnego zachowanie w stosunku do policji i innych mieszkańców. 

W areszcie osadzono 124 osoby. To spadek o prawie 100 osób, ale przyczyną jest  remont aresztu w Obornikach, który od miesięcy jest modernizowany. Zostanie oddany do użytku dopiero w tym miesiącu. 

Pozytywem jest mniejsza liczba wypadków śmiertelnych. W minionym roku na drogach zginęło jedynie siedem osób, o  jedną osobę mniej niż w roku 2010. 

Policja w Obornikach z pewnością może się pochwalić swoją efektywnością. Na ponad 1500 przestępstw, wykrywalność wynosi 84%. Jest to aż o 15 % więcej niż średnia w całym kraju.

Podobne artykuły