Śmierć oborniczanina w Bogdanowie – druga ofiara walczy o życie

BOGDANOWO. W poniedziałek 23 stycznia na skutek wypadku drogowego życie stracił trzydziestodziewięcioletni mieszkaniec Obornik. 

Około godz. 16 na drodze krajowej nr 11 w Bogdanowie trzydziestodziewięcioletni mieszkaniec Obornik, kierując samochodem marki Ford Escort, z nieznanych powodów zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył czołowo w samochód marki Audi Q7, prowadzony przez pięćdziesięciosiedmioletniego mieszkańca Krotoszyna. 

Siła uderzenia była tak wielka, że samochody odbiły się od siebie. Audi wylądowało w pobliskim rowie. Przód Forda został niemal całkowicie zmiażdżony. 

Kierujący samochodem oborniczanin zginął na miejscu. W pojeździe jechały jeszcze trzy osoby. Teść zmarłego, znajdujący się na przednim siedzeniu pasażera, wyszedł z wypadku z drobnymi obrażeniami ciała. Na tylnym siedzeniu jechali dwaj młodzi bracia. Cała czwórka wracała razem z pracy do domu. Jeden z braci, dwudziestoczteroletni mieszkaniec wsi z okolic Bogdanowa, znalazł się z poważnymi obrażeniami całego ciała w szpitalu. Lekarze przez cały tydzień walczyli o jego życie. Jego stan nadal jest określany jako ciężki. 

Strażacy starali się wydobyć zwłoki oborniczanina. Przód samochodu został zniszczony w tak znacznym stopniu, że wyciągnięcie ciała trwało kilkanaście minut. Wszystkie poszkodowane w wypadku osoby przewieziono karetką do szpitala. Ruch na drodze krajowej został zatrzymany na kilkadziesiąt minut. Potem wprowadzono ruch wahadłowy, do momentu usunięcia zniszczonych pojazdów. 

Prokuratura wraz z policją prowadzą śledztwo mające na celu określenie przyczyny tego tragicznego zdarzenia, w szczególności starają się wyjaśnić, dlaczego Ford zjechał na przeciwległy pas ruchu.

Podobne artykuły