Podpalili jej wycieraczkę – drzwi stanęły w płomieniach

OBORNIKI. Wielokrotnie pisaliśmy już o mieszkańcach Ziemi Obornickiej, którzy na złość sąsiadom dokonywali różnych wybryków. Sprawa otrutego psa w Łukowie, podłożenie świni na Osiedlu Leśnym sprzed dziesięciu lat lub dosypanie proszku drażniącego do stroju kąpielowego na pływalni, są trzema z wielu bitew w odwiecznej wojnach sąsiedzkich. Żaden z tych wybryków nie może jednak być porównany do tego, co stało się w miniony czwartek w mieszkaniu na ul. Armii Krajowej w Obornikach. 

Około godziny drugiej w nocy swąd spalenizny obudził właścicielkę mieszkania. Dym unosił się we wszystkich pokojach. Okazało się, że wycieraczka stanęła w płomieniach, które sięgnęły już drzwi wejściowych. Szparą pomiędzy podłogą a drzwiami przedostawał się do mieszkania dym. 

Na miejsce przybyła straż pożarna, która ugasiła pożar. Spaleniu uległa wycieraczka i częściowo drzwi. Nie znaleziono dotąd winowajców, jak w każdym tego typu przypadku wojen sąsiedzkich. Jednak policja prowadzi w tej sprawie śledztwo, a ewentualnemu podejrzanemu mogą zostać postawione bardzo poważne zarzuty.

Podobne artykuły