Derby Wielkopolski na remis

OBORNIKI. Kolejny mecz obornickich piłkarek ręcznych  w ramach przedostatniej rundy zasadniczej I ligi kobiet piłki ręcznej dostarczył dużo emocji licznie zgromadzonej publiczności. Tym razem spartanki gościły niżej notowany w tabeli zespół z wielkopolski MKS MOS Gniezno. 

Kolejny raz okazało się, że takie mecze rządzą się swoimi prawami. Końcowy rezultat meczu 32:32 jest niespodzianka kolejki na korzyść zespołu przyjezdnego. 

Pierwsza połowa nie wskazywała na to, aby Sparta miała stracić jakikolwiek punkt i zakończyła się wynikiem 20:16. Losy meczu odmieniła kontuzja bramkarki Ewy Wozińskiej. Byliśmy zmuszeni grać podwyższona strefą w obronie i popełniliśmy mnóstwo błędów. Na dodatek bramkarka gości broniła nasze rzuty i wyprowadzała doskonałe kontry – relacjonował przebieg spotkania trener oborniczanek Tomasz Konitz. 

Momentem przełomowym w meczu było kontrowersyjne  nie uznanie przez sędziego rzutu karnego wykonywanego przez Urszulę Filodę, a w chwilę później odesłanie jej na  4 minuty kary. Jednobramkowa przewaga  spartanek na minutę przed końcem okazała się być zbyt mała. Popełnione dwa poważne błędy w rozgrywaniu piłki wykorzystała skrzydłowa gnieźnieńskiego zespołu Paulina Stachowiak i skutecznym kontratakiem doprowadziła swój zespół do remisu.

Nie wynik mnie martwi, bo to jest zawsze sprawa otwarta, ale postawa niektórych zawodniczek. Mamy kryzys formy sportowej, jednak pewne braki w umiejętnościach można zastąpić zaangażowaniem i odpowiedzialnością za podejmowanie decyzji. Tego dzisiaj zabrakło. Trzeba będzie wyciągnąć z tego meczu poważniejsze wnioski – skomentował mecz Tomasz Konitz.

Bramki dla Sparty: Filoda 11, Cieśla 7,  Gładecka 6, Niedzielska 3, Celka 3, Kowalewska 2.

Podobne artykuły