Uroczystość w rocznicę stanu wojennego: uhonorowano internowanych obornickich działaczy Solidarności

OBORNIKI. W minioną środę do gmachu Obornickiego Ośrodka Kultury zaproszono obornickich działaczy NSZZ Solidarność z lat 1980-1981. Okazją była trzydziesta rocznica wprowadzenia stanu wojennego. 

Na gości czekała wystawa poświęcona okresowi PRL. Można na niej było obejrzeć umundurowanie ZOMO-wca, ulotki propagandowe partii komunistycznej, zdjęcia ze  spotkań Solidarności w Obornikach oraz mnóstwo rekwizytów z tego mrocznego okresu. Goście mogli odsłuchać, za pomocą wyłożonych w specjalnie zaaranżowanym miejscu słuchawek, komunikatów funkcjonariuszy milicji lub posłuchać głosu partii (w przemówieniach głoszonych od Bieruta do Rakowskiego). Każdy mógł zabrać również ze sobą do domu specjalnie przygotowane na tę okazję bony, kartki z kalendarza czy ulotki z epoki. Pomysłodawcą wystawy był Krzysztof Nowacki a twórcą Katarzyna Adamczak.

Wykład na temat przyczyn, przebiegu i konsekwencji wprowadzenia stanu wojennego wygłosił Przemysław Zwiernik, historyk i pracownik IPN. Podczas gdy mówił Zwiernik, za nim na scenie wyświetlane były filmy i zdjęcia z pacyfikacji strajków w okresie stanów wojennego. 

Burmistrz Obornik Tomasz Szrama uhonorował nie żyjących już działaczy obornickiej Solidarności, Juliana Kubiaka i Zbigniewa Piaseckiego. Obaj byli przez wiele miesięcy internowani w stanie wojennym.

Symbolizujące zwycięstwo statuetki z rąk burmistrza odebrały żony internowanych w czasie stanu wojennego oborniczan – Ewa Kubiak i Ewa Piasecka. Obie panie nie kryły wzruszenia. W swoich przemowach, przez łzy, zdołały powiedzieć między innymi:  cieszy nas, że pamięć o walczących o wolność nie poszła w zapomnienie.

Wyróżnienia dla Kubiaka i Piaseckiego były jak najbardziej trafne. Jednak żyjący jeszcze działacze  Solidarności z czasów PRL nie zostali uhonorowani. Ta decyzja uznana została w kuluarach przez dawnych opozycjonistów za polityczną. Burmistrz jest członkiem PO, partii będącej w dużym sporze ze związkiem zawodowym Solidarność. Część przebywający na sali członków Solidarności mogła odmówić przyjęcia wyróżnień z rąk platformerskiego Szramy. Ten więc uhonorował jedynie zmarłych działaczy, a wypadałoby wyróżnić co najmniej jeszcze kilka osób, dla przykładu Błażeja Stasiaka. 

Na koniec uroczystości ballady barda Solidarności Jacka Kaczmarskiego wykonał poznański zespól ProForma. „Modlitwa o wschodzie słońca”, „Zbroja”, „Jałta” i nagrodzony długimi oklaskami „Sen o Katarzynie II” zakończyły te pełne emocji spotkanie. 

Koncert trwający ponad godzinę stanowił jednak zbyt intensywne przeżycie dla podeszłych już raczej wiekiem ofiar stanu wojennego. Wielu z nich, chociaż słuchało na początku z zapartym tchem pieśni swojej młodości, po kilkudziesięciu minutach nie mogło się powstrzymać od patrzenia na zegarek. Na szczęście burmistrz ufundował im na koniec poczęstunek.   Fragmenty uroczystości, w tym przepełniony faktami historycznymi wykład historyka IPN, będzie można obejrzeć na naszej stronie internetowej.

Podobne artykuły