Na święta wrócił do Polski, aby dokonać przestępstwa – obornicka policja równie sprawna, jak angielska

OBORNIKI. W niedzielę około godziny 21 dwóch mężczyzn wybiło okna w samochodzie marki Cinquecento, zaparkowanym przy ul. Czarnkowskiej. Okoliczni mieszkańcy zauważyli ten chuligański wyczyn i wezwali policję. Po przybyciu funkcjonariuszy na miejsce zdarzenia sprawcy zniknęli w ciemnościach. Policjanci nie dali jednak za wygraną i rozpoczęli poszukiwania. 

Odnaleźli mężczyzn na ul. Krótkiej, a następnie przewieźli na komisariat. Okazało się, że jeden z nich to dwudziestoczteroletni Krystian J., poszukiwany listem gończym. Drugi mężczyzna to Marcin B. Znany był wcześniej policji ze swoich "wyczynów". Straty właściciela samochodu obliczono na 2 tys. zł. 

Okazało się, że Krystian przyjechał do Marcina w odwiedziny na święta. Od miesięcy mieszka i pracuje w Anglii, ale będąc w tym okresie w Ojczyźnie, chciał spędzić ze znajomym Boże Narodzenie. 

Tłumaczył, że w Anglii trzeba żyć zgodnie z prawem, bo policja jest zbyt sprawna i jak dokona się jakiegoś wykroczenia, od razu łapie sprawcę. Krystian bojąc się angielskiej policji, nie mógł jednak długo wytrzymać bez złamania prawa. Dlatego wybił szyby w samochodzie, aby po powrocie na wyspy dalej móc żyć jako uczciwy człowiek. 

Jak się jednak okazało, obornicka policja jest równie sprawna co brytyjska, a Krystian może w najbliższym czasie nie wrócić do Wielkiej Brytanii, ponieważ za grozi mu teraz nawet do pięciu lat więzienia.

Podobne artykuły