Kiszewo nie dla radnego

KISZEWO. Z niecodzienną szykaną, wymownie charakteryzującą obecne władze gminy, spotkał się niedawno radny rady miejskiej Andrzej Ilski. 

Jest on członkiem komisji rewizyjnej i wraz z pozostałymi sześcioma osobami z komisji miał udać się na zaplanowaną wcześniej kontrolę szkoły w Kiszewie. Gdy podjechał po komisję wysłany przez burmistrza samochód okazało się, że najprawdopodobniej na polecenie burmistrza wymontowano zeń jeden rząd foteli i dla Ilskiego zabrakło miejsca. 

Skarga u Szramy na takie potraktowanie radnego nie poskutkowała. Zdaniem Ilskiego burmistrz nie chciał, by Andrzej Ilski kontrolował szkołę jego przyjaciółki. Wobec takiej sytuacji z podstawionego transportu zrezygnował inny radny – Andrzej Majkowski i wraz z Ilskim pojechał swym samochodem do Kiszewa zaraz za gminnym busem. Gdy obaj radni przybyli na miejsce, zrozumieli dlaczego wizyta w szkole radnego opozycji nie była mile widziana. – Pourywane klamki, bałagan, brak kranu w łazience, czy brak deski sedesowej w toalecie nie świadczyło dobrze o porządku w tej szkole – opowiadał potem Andrzej Ilski – nie pomijając także innych niedociągnięć.

Podobne artykuły