Gdzie przenieść Azorka?

GMINA OBORNIKI. Gminy wokół  Obornik nie mają problemu z bezpańskimi psami, bo wszystkie wywożą do Obornik.

W schronisku Azorek psy mają względnie dobre warunki życia, więc żyją długo, a samo schronisko wciąż się rozrasta. Wszyscy zainteresowani tym problemem dobrze wiedzą, że podobny obiekt nie może już funkcjonować tak blisko centrum miasta. Na niedalekim osiedlu czuć smród psich odchodów, a szczekanie czworonogów często utrudnia tamtejszym mieszkańcom życie. Dochodzi do tego zagrożenie chorobami i pasożytami odzwierzęcymi. W związku z tą sytuacją włodarze Obornik zamyślają przenieść Azorka w miejsce bardziej stosowne.

Jednym z pomysłów jest ulokowanie schroniska na terenie dawnego wysypiska śmieci przy ulicy Łukowskiej. Sprzeciwia się temu była burmistrz, radna Anna Rydzewska. Przypomina, że stoi tam blok mieszkalny i nie można ludziom pod balkonami fundować takiego obiektu. Ponadto niedaleko jest teren rekreacyjny, a wody stamtąd spływają prosto na teren „Żwirek”. Gdyby obecność tak licznej sfory psów skaziła ten teren, skażone mogło by zostać także kąpielisko. Andrzej Ilski wątpi, by władze pytały o zgodę mieszkańców wspomnianego bloku. Ostrzegał – będą ostre protesty. 

Gdzieś powstał pomysł przeniesienia czworonogów na teren za Sepnem. Jednak trzeba by wybudować nowy obiekt z pełną infrastrukturą, a według szacunków radnego Bogdana Bukowskiego – wybudowanie prawidłowego schroniska to nawet dziesiątki milionów złotych, których gmina teraz nie ma i szybko mieć nie będzie. 

W tej sytuacji kluby SiG i PSL nie udzielają zgody na zmiany w planie zagospodarowania, umożliwiające przenosiny Azorka, nalegając na szukanie innych rozwiązań. 

Podobne artykuły