Nowi właściciele chcą przekształcić obornicki młyn Dahlmana na wzór poznańskiego browaru

OBORNIKI. Młyn Dahlmana to budynek mocno zakorzeniony w historii Obornik. Fundamenty pochodzą z XVII wieku, gdy należał do starostwa obornickiego. Sprzedany rodzinie Busów, przeszedł później w ręce rodziny Dittmar. Przemysłowiec E. Dahlmanna kupił go pod koniec XIX wieku a następnie znacząco rozbudował. Upaństwowiony w latach PRL stopniowo niszczał, pod koniec XX wieku należał do PZZ Szamotuły a po upadku przedsiębiorstwa młyn przestał funkcjonować. Został wykupiony przez prywatnego przedsiębiorcę, który używał go jako magazyn. W tak zwanej przybudówce mieszkają od lat lokatorzy, na mocy prawa o zasiedzeniu.  I gdy wydawało się już, że młyn chyli się ku ruinie jak klasztorek, okazało się, że los budynku może się odmienić.

Młyn Dahlmana został zakupiony przez państwa Nadstagów, szanowanych obornickich przedsiębiorców i miłośników lokalnej historii. W specjalnej wypowiedzi dla nas tłumaczyli, że był to spontaniczny zakup. Skusiła ich nie tylko cena, ale również możliwość odnowy zabytkowego budynku. Koszt remontu jest ogromny. Żaden remont nie może zostać wykonany bez zgody i nadzoru konserwatora zabytków. Często, aby nie przeprowadzać zmian w historycznej strukturze budynku, konserwator nakazuje dokonać niezwykle kosztownych prac. Na przykład w przypadku drewnianej podłogi w młynie może nakazać naprawienie jej przy użyciu tego samego typu drewna, a nawet zastosowania materiału równie starego jak podłoga. Te uwarunkowania powstrzymywały poprzednich właścicieli od inwestycji w zabytkowy budynek. 

Chociaż na zewnątrz zabytek wygląda źle, w środku jest o wiele lepiej. Niska temperatura wewnątrz zachowała wiele elementów budynku w bardzo dobrym stanie. Są tam również zabytkowe maszyny, meble i książki –  pozostałe po złotych czasach młyna. 

Nowi właściciele mają ambitne plany odnowy budynku. Ma w nim powstać centrum handlowe, połączone z salą do tańca i pokazów kulturalnych na poddaszu oraz restauracją od strony rzeki. Jest to wstępna koncepcja, która ma zostać sprecyzowana w ciągu roku. Wzorcem, do którego można odwołać się podczas rewitalizacji budynku, jest przebudowa poznańskiego browaru.

W minionym tygodniu ekipy sprzątające oczyściły teren wokół młyna ze szkodzącej murom roślinności. Została wynajęta firma ochroniarska, która ma zadbać, aby budynek nie stał się celem wandali. Jeżeli wszytko pójdzie po myśli nowych właścicieli, już w najbliższych latach w Obornikach może powstać centrum handlowe na wzór starego browaru w Poznaniu.

Podobne artykuły