Gdy zabrakło paliwa spalił samochód

POŁAJEWO, LIPA. Kilka lat więzienia grozi 28-latkowi z gminy Połajewo, który 8 grudnia został zatrzymany przez czarnkowskich policjantów. Mężczyzna ukradł samochód, który następnie spalił. Na długiej liście zarzutów, którą podejrzany usłyszał, znalazła się również kradzież radia samochodowego, prowadzenie samochodu pomimo sądowych zakazów oraz w stanie nietrzeźwości. 

Kradzież Forda zgłosił 8 grudnia o godzinie 13:30 pewien mieszkaniec Połajewa. Mężczyzna twierdził, że pół godziny wcześniej jego syn zaparkował auto przed budynkiem poczty w Połajewie. Gdy wrócił po kilku minutach samochodu już nie było. 

Jednak w trakcie rozmowy z funkcjonariuszami zgłaszający przyznał, że syn bardzo się spieszył i zostawił kluczyki od auta w stacyjce. Z późniejszych ustaleń wynikło, że mężczyzna w ogóle nie wyłączył silnika i tak pozostawił otwarte auto kusząc tym potencjalnego złodzieja. 

W toku dalszych czynności śledczy z Czarnkowa wspólnie z dzielnicowymi wytypowali w krótkim czasie ewentualnego sprawcę i rozpoczęli jego poszukiwania. Sprawdzenia przyległych miejscowości oraz dróg przyniosły rychły rezultat. 

Funkcjonariusze namierzyli podejrzanego 28-latka w Lipie, w gminie Ryczywół. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w areszcie. W rozmowie z policjantami przyznał się do kradzieży Forda. Oświadczył, że samochód sam wpadł mu w ręce. Stał z silnikiem na chodzie i otwartymi drzwiami, a on nie miał czym jechać. Wsiadł i ruszył. Długo nie jeździł, choć nie pamięta gdzie, bo skończyło mu się paliwo w baku. 

Wobec tego zły na właściciela pojazdu, który nie zadbał o pełen bak spalił Forda w pobliskim lesie, mszcząc się i niszcząc w ten sposób dowód kradzieży, na którym były jego odciski palców. 

Jak ustalili funkcjonariusze, 28-latek nie do końca jednak zniszczył wszelkie dowody, bo przed podpaleniem auta wymontował zeń i skradł radio.  Niełatwa była rozmowa z zatrzymanym, bo w chwili ujęcia był on kompletnie pijany. We krwi miał aż cztery promile alkoholu i cud, że mógł jeszcze mówić. Prawdopodobnie mężczyzna pił alkohol od samego rana. 28-latek odpowie również za złamanie zakazów prowadzenia wszelkich pojazdów wydanych przez sąd rejonowy w Trzciance oraz sąd rejonowy w Obornikach. Niebawem znów stanie przed obliczem Temidy.  

Na koniec warto pamiętać o tym, aby odpowiednio zabezpieczać swoje pojazdy. Chwilowa nieuwaga lub brak ostrożności może drogo kosztować. Nigdy nie należy zostawiać kluczyków wewnątrz pojazdu, a tym bardziej w stacyjce.

Podobne artykuły