Pierwszy rok burmistrza Szramy – nasze podsumowanie

GMINA OBORNIKI. Minął rok od formalnego rozpoczęcia urzędowania burmistrza Tomasza Szramy. Jet to doskonała okazja zweryfikowania rzeczywistości minionego roku z obietnicami, które doprowadziły Szramę do fotela ojca miasta.

Pierwszy punkt jego deklaracji brzmiał: „ograniczenie kosztów administracji poprzez powołanie tylko jednego zastępcy burmistrza”.  Faktycznie, jest tyko jeden wiceburmistrz, ale jednocześnie powstało obok niego stanowisko doradcy a nawet dwóch. Tu warto przypomnieć słowa Szramy z wygłoszone podczas inauguracyjnej sesji rady miejskiej, gdy dopierał sobie najbliższych współpracowników. – Jak na razie nie powołam zastępcy burmistrza. Te obowiązki będzie pełnił w charakterze doradcy do spraw inwestycji i zadań komunalnych fachowiec znający się na finansach Sławomir Pawlicki. Sławomir P., rzeczywiście znał się na finansach jak mało kto, ale na własnych. Okradł gminę, w której był prezesem spółki komunalnej, za co został prawomocnie skazany na karę więzienia. Przypominamy o tym, bo obsadzenie gminnych stanowisk nie jest mocną stroną obecnego burmistrza. Ostatecznie doradcą został Krzysztof Nowacki. Oprócz niego Szrama zatrudnił na stanowisku kierowniczym byłego prezesa spółki drogowej, którą musiał opuścić, a jednocześnie syna swojego byłego zwierzchnika i jeszcze paru kierowników, nierzadko znajomych. Kosztów administracji mimo obietnicy nie zmniejszył, lecz raczej je zwiększył i to bez dobrze uzasadnionego powodu.    

W drugim punkcie swojej  obietnicy przedwyborczej zapisał: „Pozyskiwanie funduszy zewnętrznych (unijnych i krajowych) na realizację zamierzeń inwestycyjnych”. Po roku zasłużył za wykonanie tej obietnicy najwyżej na marną trójczynę. Jedyne pieniądze z zewnątrz to środki na tzw. projekty miękkie. Prawie 100 mln złotych pozyskanych przez  poprzedniczkę nie tylko nie przebił, ale nawet ich nie dotknął. Pozyskiwanie środków zewnętrznych idzie źle, co powoduje zadłużanie gminy i obciążanie jej podatników coraz większymi podatkami i daninami. 

Trzecią ważną obietnicą Szramy było: „zachowanie szczególnej ostrożności przy sprzedaży majątku gminnego”. Niestety, stało się raczej odwrotnie. Przykładem może być wyprzedaż nielicznym mieszkań komunalnych za 15% ich realnej ceny, czy sprzedaż gruntów za cenę nieznacznie tylko wyższą od wywoławczej. 

Kolejne obietnice dotyczyły planu zagospodarowania przestrzennego. „Wyeliminuje to konieczność wydawania administracyjnych decyzji o warunkach zabudowy”. Niestety, to wciąż obowiązuje. 

„Stworzyć jasną wizję przestrzennej gospodarki w mieście i na wsiach”. Za komentarz do tej obietnicy posłużyć mogą protesty dotyczące terenów Bąblińca, Nowołoskońca i okolic skazanych na gospodarkę rolną mimo słabych ziem, zamiast na tereny budowlane na pięknie położonych działkach. Te zaplanowano na przykład w Bogdanowie, gdzie grunty rolne mają najwyższą klasą w całej gminie. Trudno to chyba pogodzić z racjonalnością, a protesty pokrzywdzonych szybko nie ustaną. 

W swym manifeście Szamanie nie zapomniał o oświacie. Obiecał „wszechstronną pomoc dla nauczycieli, uczniów i rodziców w celu uzyskania znaczącej poprawy wyników na sprawdzianach i egzaminach zewnętrznych”. Po roku okazało się, że tak złych wyników jeszcze chyba w gminie Oborniki nigdy nie było. Oświata wlecze się na końcu ogona Wielkopolski, narażając gminę na wstyd a uczniom odbierając szanse na dobry start i lepsze życie.  

Jeżeli dotąd obietnice Szramy były nieco ogólnikowe, dalej sięgnął do konkretów. Pierwszy z nich brzmiał: „podjęcie konkretnych działań dla realizacji tzw. małej obwodnicy Obornik”. Drugi „przekonanie inwestora do uwzględnienia zmian w koncepcji obwodnicy na drodze krajowej S-11 z wariantu wschodniego na zachodni”. W pierwszym przypadku nie odnotowaliśmy żadnych działań i o obwodnicy można jedynie pomarzyć. Burmistrz nie uzyskał podjęcia się przez marszałka budowy tak zwanej małej obwodnicy, co stawia pod znakiem zapytania sens schetynówki od Czarnowskiej do Słonaw. Podobnie z drugą obietnicą, która nie ma żadnej szansy na realizację. Obwodnica ma powstać w wariancie wschodnim, bo jest znacznie tańszy, ale i tak nie wcześniej niż za kilkanaście lat.  

Kontynuując rozliczanie przedwyborczych obietnic cytujemy kolejną. Jest nią: „większy udział społeczeństwa przy podejmowaniu decyzji poprzez konsultacje z organizacjami pozarządowymi i społecznymi. Zmiana statutu miasta w sprawie udziału mieszkańców w sesjach Rady Miejskiej”. Tymczasem konia z rzędem temu, kto słyszał o jakichkolwiek szerszych konsultacjach. Podczas sesji rady miejskiej udział mieszkańców też jest niemal zerowy, bo po pierwsze brak o nich powszechnej informacji a po drugie, brak miejsca w ciasnej sali sesyjnej powoduje, że przysłowiowa mysz się tam już nie wciśnie a co dopiero wspominani mieszkańcy. Zbędna jest też jakakolwiek zmiana statutu miasta, bo każdy ma prawo przybyć na sesje o ile zdoła się wcisnąć do sali.

Wracając jednak do tych szczególnie populistycznych obietnic, Szrama dodał do nich kolejną, która dotyczy: ”zwiększenia ilości mieszkań socjalnych dla najsłabiej sytuowanych mieszkańców naszej gminnej wspólnoty”. Nie dość, że nie uczynił wiele by ją zrealizować, to jeszcze wykonał dwa kroki w tył, wyprzedając mieszkania komunalne, czym zmniejszył szanse potrzebującym na otrzymanie takiego lokalu. Zaplanowane jeszcze przez Annę Rydzewską pieniądze na projekt budynku socjalnego, który miał stanąć za rok, przeznaczył na remont szkoły w Kiszewie. 

Niewiele też zdziałał w kulturze. Obiecywane muzeum najprawdopodobniej umarło śmiercią naturalną. Na realizację czeka „zagospodarowanie nadbrzeża Warty wraz z budynkiem Klasztorku”. Jak wygląda realizacja tej obietnicy wie zapewne każdy z mieszkańców Obornik. Klasztorek jak się walił, tak się wali, a o zagospodarowaniu brzegu Warty burmistrz nie mówi już ani słowa. 

Podobnie nie wyszło z obietnicą brzmiącej „opracowanie przejrzystego systemu współpracy na linii Urząd Miasta – kluby sportowe”. Minowanie na szefa sportu osoby kontrowersyjnej spowodowało jedynie to, że na spotkanie integracyjno-organizacyjne niemal nikt nie przyszedł i rzetelnej współpracy już nie ma i raczej nie szybko powróci. 

Obiecał też: „dostęp do internetu dla wszystkich mieszkańców miasta i gminy poprzez stworzenie stref darmowego dostępu do sieci, które docelowo obejmą obszar całej gminy”. Jest to utopia, bo darmowego dostępu dla wszystkich nie ma i być nie może. Będzie szerokopasmowy światłowód, na którego budowę burmistrz ma taki wpływ, jak na brak śniegu tej zimy. Program jest rządowy i przez rząd finansowany oraz niezależny do lokalnej administracji.  Do internetu przyłączy się każdy, kto wykupi opłaci abonament. Nieliczne punkty dostępowe do internetu radiowego maja być lokowane w placówkach dostępnych nielicznym i w określonych godzinach. 

Podobnych obietnic było więcej. Należą do nich „stworzenie spółdzielni socjalnych tworzonych przez określone grupy osób, które mogą liczyć na wsparcie i specjalne uprawnienia w prowadzeniu działalności."  I ta obietnica trafiła do krainy bajek.  „Zabieganie o tworzenie rodzinnych domów dziecka”.  Ile rodzinnych domów dziecka stworzył  burmistrz. Odpowiadamy – „zero”.

Ważna obietnicą przedwyborczą była organizacja „komunikacji miejskiej i podmiejskiej ma terenie miasta i gminy”. Choć termin startu zmieniano wiele razy, a zaraz po inauguracji trzeba było zmienić  rozkład jazdy, komunikacja w końcu działa. Jest to więc postulat spełniony.  Wiele trzeba jeszcze będzie poprawić, bo zbyt dużo powietrza wozi się za pieniądze podatników. 

Przy okazji składania tej obietnicy, Tomasz Szrama obiecał wyborcom także, iż będzie „współpraca z Urzędem Marszałkowskim w ustalaniu połączeń kolejowych z Poznaniem”. Skutek współpracy jest taki, że wycięto Obornikom aż cztery ważne połączenia, a w godzinie szczytu tłok w pociągu jest taki, że nie ma czym oddychać.

Podsumowując pierwszy rok nowego burmistrza sięgnęliśmy po jego deklaracje przedwyborczą, opublikowaną oficjalnie. Po fakty sięgnęliśmy również, komentując poszczególne obietnice. Ile z nich wyszło, ile zobowiązań burmistrz wypełnił, czytelnicy i wyborcy ocenią sami.  

Podobne artykuły