Władza Obornik chce sięgnąć do kieszeni podatników

GMINA OBORNIKI. Była burmistrz Anna Rydzewska przez lata nie podnosiła podatków uważając, że lepiej jest sięgać do unijnego skarbca, niż do kieszeni podatników. Te czasy niestety minęły. Jej następcy szykują już ciąg podwyżek, Nie bacząc na to, że kryzys dosięgnie samorząd w równym stopniu, co mieszkańców gminy. 

Stawki podatku od nieruchomości po latach stabilizacji ruszyć mają w górę i to od razu o 4 punkty procentowe. Tylko każdy metr kwadratowy garażu zdrożeje o 20 groszy. Zdrożeją też pozostałe daniny. 

Władze postanowiły pozostawić na stałym poziomie jedynie stawki komunikacyjne, gdyż w gminie Oborniki są one i tak już dostatecznie wysokie, a konkurencja nie śpi. Jednak nie wszystkie, bo chcą podnieć podatek w dwóch pozycjach. 

Gdy skarbnik Joanna Kus Gzyl wyliczyła, że podatki transportowe gmina Oborniki ma największe w okolicy, radni Ilski i Majkowski zaproponowali ich poobniżanie. Według ich informacji, transportowcy już myślą o przeniesieniu swego transportu do innych gmin. Taki zamiar zadeklarował między innymi Władysław Kałek. Wysokie stawki transportowe były dobre w latach, gdy olej napędowy kosztował ok. 3 złotych. Teraz sięga 6 złotych a stawki nie spadają. 

Ciężkie czasy czekają także rolników. Cenę kwintala żyta służącą do wyliczenia podatku rolnego władze gminy Oborniki chcą podnieść z 32 na 37 zł.

Zdaniem Joanny Desperak Zając – gmina zarobi na tym ok. 100 tysięcy złotych. Podwyżki odczują nie tylko rolnicy, ale i posiadacze działek. Sprzeciwiła się temu radna Irena Magdziarek z Wargowa: 34 złote by wystarczyło. Ryszard Ciszak uważa, że góra 35 złotych. Zdaniem radnych Hetmańskiego, Paulusa i Matelskiej – lepiej podnieść kwotę do 37 i taka stawkę zaproponuje komisja budżetu i rozwoju rady miejskiej. 

Dla odmiany komisja terenowa głosowała za zaproponowaną przez Andrzeja Ilskiego – 32 złote.  Ilski będąc rolnikiem stwierdził, że – plony na słabszych glebach spadły o 40%. Nie ma słomy i dociskanie rolników podatkiem jest nieracjonalne. Zaproponował obniżenie podatku rolnego, bo takie są jego zdaniem odczucia na wsiach. Zgodził się ewentualnie na utrzymanie podatku na poziomie roku obecnego. Nikt w komisji nie był przeciw i wniosek przeszedł ku niemałemu zaskoczeniu reszty komisji.  

Boli go też sprawa budynków gospodarczych u rolników, którzy przestali prowadzić gospodarstwo rolne. – Poprzechodzili na emeryturę w wysokości 600 złotych i zaczynają płacić za puste budynki znaczny podatek. 

Joanna Kus Gzyl zaproponowała, by taka osoba zwróciła się z pismem do burmistrza o zwolnienie z podatkiem. Był już taki przypadek, burmistrz się oczywiście nie zgodził, bo nie weszliśmy na teren. Sprawa trafiła do SKO. Dopiero po długich perturbacjach okazało się, że budynki stoją na terenie przemysłowym puste i wnioskującego zwolniono z podatku.

Jeżeli podatek rolny pozostanie taki jak obecnie, to o tak będzie wyższy od tego z gminy Rogoźno (31 złotych) i wyższy od podatku w gminie Ryczywół (45 złotych). Na koniec warto dodać, że najbardziej zadłużone dzis gminy ratują się kosztem rolników podnosząc podatek w Szamotułach do 50 zł czy w Murowanej Goślinie  nawet do 60 zł. 

Podatki to jednak jeszcze nie koniec podwyżek. Prezes PWiK Tomasz Augustyn już uprzedza, że o kilka procent podniesie i tak już dotkliwe ceny wody i ścieków a być może ruszą też ceny wywozu nieczystości stałych.

Podobne artykuły