Wiatrak a także krowie wymiona

JARACZ. W minioną niedzielę zorganizowano kolejny festyn w Muzeum Młynarstwa. Zanim ktokolwiek zdołał wejść na teren muzeum, mógł zauważyć dużą liczbę samochodów na parkingu, które świadczyły o wielkim powodzeniu imprezy. Nic w tym dziwnego, ponieważ na gości czekała cała gama atrakcji. Można było odwiedzić zagrodę wojów obornickich, gdzie serwowano podpłomyki czy kaszę i wypróbować oręż dawnych Słowian. Była też zagroda rybaka, ekspozycje muzealne i cieszący się największym powodzeniem wiatrak. 

Do wiatraka można było wejść, a co kilka godzin jego mechanizm, ku radości zwiedzających, był uruchamiany. Wielkie śmigła napędzane żywiołem uruchamiały w środku bele zwaną wałem, a poprzez nią serce budynku, tak zwane koło paleczne. Potężny kołowrót poruszał kamieniem młyńskim, który niegdyś mielił zboże. Dodatkową atrakcją były występy zespołów regionalnych Maniewiacy i Rożnowianie. Budowały one odpowiedni, lokalny klimat, który jest wizytówką Jaracza. Nowością w tym roku była możliwość wydojenia sztucznej krowy, co było nie lada frajdą dla najmłodszych. Sztuczne wymiona przyczepione do plastikowej krowy można było pociągnąć, a z ich wnętrza zamiast mleka wydobywała się woda. 

Podczas festynu odbył się również zlot miłośników młynarstwa, którzy specjalnie na tą okazję przyjechali z całej Polski. Przekazywali oni nie tylko swoją wiedzę na temat młynów werbalnie, ale również pokazali jak np. graweruje się koło młyńskie. 

Chociaż aura nie dopisała, wielka liczba zwiedzających świadczy niezaprzeczalnie, że w minioną niedzielę muzeum w Jaraczu było jednym z najpopularniejszych miejsc nie tylko na Ziemi Obornickiej, ale również w Wielkopolsce.

Podobne artykuły