Strzelił na obornickiej ulicy prosto w oko przypadkowemu przechodniowi

OBORNIKI. 15-latek, mieszkaniec Obornik, urządził sobie na podwórku strzelnicę. Początkowo strzelał do butelek ustawionych pod płotem, ale widocznie to nie dostarczyło mu zbyt wielu wrażeń. Postanowił postrzelać metalowymi kulkami celując nieco wyżej i nie zważając na to, że za ogrodzeniem mogą przebywać jakieś osoby. "Snajper" strzelał na posesji przy jednym z domków jednorodzinnych.

Ustawiał butelki na płocie i celował do nich. Jeden ze strzałów okazał się tragiczny w skutkach, gdyż trafił przechodzącego ulicą 16-latka prosto w oko. Ofiara została przewieziona do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego zdrowie jeszcze w chwili zamykania numeru. 

Jak zdołaliśmy ustalić 16-latek był pracownikiem dużego przedsiębiorstwa, zatrudniającego kilkadziesiąt osób, znajdującego się w pobliżu. Szedł do pracy, kiedy zza płotu padł w jego kierunku strzał.

Sprawca postrzelenia początkowo ukrywał się przed policją. W czwartek w godzinach porannych został jednak zatrzymany i decyzją sądu trafił do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego.  

Pistoletem na kulki też można zrobić komuś krzywdę. Używanie legalnej broni, na którą nie potrzeba zezwoleń a którą można kupić na przykład w internecie, staje się coraz bardziej popularne w regionie. Tego typu "ostrzały" ulic mogą się więc powtarzać, tym bardziej warto kontrolować, czy niepełnoletnie dzieci nie mają dostępu do tego typu broni.  

Podobne artykuły