Międzynarodowy tygiel dudziarski

POŁAJEWO. Na dwa dni pierwszego wrześniowego weekendu Połajewo stało się lokalną stolicą międzynarodowego dudziarstwa. W ramach międzynarodowej parady Pipefest Poznań 2011 zorganizowano tu spotkanie muzyków grających na tych pięknych instrumentach, którzy przyjechali do Polski ze Szkocji, Anglii, Hong Kongu, Australii, Japonii, Słowacji, Białorusi, Bułgarii i Włoch. Międzynarodowy Tygiel Dudziarski, bo tak nazwano dwudniowe spotkania z muzykami z całego Świata w Połajewie był efektem całorocznej pracy,  jaką gmina włożyła w przygotowania poznańskiego Pipefestu. 

Gmina była współorganizatorem parady Pipefest oraz organizowanego w dniach 2-4.09 III Zlotu Dudziarzy Europy. Delegacja gminy w osobach koordynującej projekt z ramienia Połajewa Miłosławy Nowickiej i jej podopiecznych z Gminnego Ośrodka Kultury w Połajewie wzięła udział w paradzie pod Starym Browarem w sobotę 3.09. Tego samego wieczoru ośmioosobowa delegacja dudziarzy ze Słowacji i Białorusi zawitała do restauracji Silvano, by wspólnie z mieszkańcami bawić się przy dźwiękach dud, bębnów i fujar do białego rana. Słowackie Jam Session z udziałem przyjaciół z Białorusi, Włoch i Polski można zaliczyć do niezwykle udanych działań. Swoje pięć minut podczas tego wieczoru miała również Młodzieżowa Kapela Dudziarska z Połajewa. Młodzi adepci sztuki gry na dudach wielkopolskich i skrzypcach podwiązanych dali świetny koncert prezentując młodzieńczą werwę i prawdziwą pasję, z jaką grali i śpiewali ludowe utwory. 

W niedzielne południe uczestnicy Jam Session spotkali się z trzydziestoosobowym międzynarodowym zespołem dudziarzy grających na dudach szkockich u wrót kościoła. Na zakończenie mszy każda z kapel zaprezentowała się pod tryptykiem Pokłon pasterzy. Następnie kapele wyprowadziły ludzi z kościoła, by wspólnie przejść w głośnej i kolorowej paradzie do parku. Paradę prowadziła połajewska kapela wraz z zespołem folklorystycznym Marynia z Wronek. Tuż za nimi kroczyli dumnie Słowacy, Białorusini i włoska pieśniarka wraz z towarzyszącym jej góralem z Beskidu Żywieckiego, grającym na dudach. Każdej z grup przewodziły dzieci z grupy teatralnej Gęba trzymające tabliczki z flagami państw uczestniczących w imprezie. W dużej odległości od muzyków kroczących na początku pochodu maszerowali muzycy w szkockich kiltach, grający na dudach szkockich. Te głośne instrumenty w tak dużej liczbie musiały być odizolowane od reszty muzyków, by nie zagłuszać łagodniejszych w brzmieniu dud białoruskich czy słowackich i pozwolić na ukazanie różnorodności kultur oraz ludzi biorących udział w połajewskim Tyglu. 

W parku imprezę otworzyła Lesley Duncan, Szkotka zakochana w Wielkopolsce, która gminę Połajewo traktuje jak drugi dom. Pani Duncan była dyrektorką parady w Poznaniu, jest również na co dzień szefową zespołu Scotpipe, który w Połajewie gościł nie raz. Gości z krajów europejskich i ich przyjaciół z dalekiego Hong Kongu, Japonii i Australii powitali wójt Stanisław Pochyluk oraz Irena Wojciechowska, wiceprezes Stowarzyszenia Warta-Noteć, partnera dudziarskiego święta w Połajewie. 

Po oficjalnym otwarciu rozpoczął się trwający bez mała pięć godzin koncert, w którym można było usłyszeć zarówno muzyków prezentujących się w przedpołudniowej paradzie, jak i ich kolegów z Bułgarii, Słowacji i Białorusi, którzy dojechali po godzinie 15.00 z Poznania wraz z kustoszem Muzeum Instrumentów Muzycznych w Poznaniu Januszem Jaskulskim. 

Na scenie w amfiteatrze nie zabrakło rodzimych górali z Janem Karpielem Bułecką na czele. Zespół Marynia zaprezentował tańce z różnych regionów Polski oraz obrzęd dożynkowy, dla zgromadzonej nadzwyczaj licznie publiki zaśpiewał też zespół Chojanki z Chojna. Warto wspomnieć, że kapele dudziarskie, dzięki staraniom organizatorów zaprezentowały się w Połajewie nieodpłatnie.      

Podobne artykuły