Marysia z ubijaczką i czarnoskórzy artyści

ROGOŹNO. W niedzielę wielu mieszkańcom obiad przerwały dźwięki dochodzące z ulicy. Z okien można było zobaczyć niecodzienny widok – maszerujące przez Rogoźno orkiestry grały popularne utwory. Wszytko to za sprawą zabawy przygotowanej na zakończenie lata przez Rogozińskie Centrum Kultury. Cztery orkiestry – z Krzyża, Ujścia, Budzynia i Rogoźna – przeszły z różnych stron miasta, by na końcu znaleźć się na placu Marcinkowskiego. Tam z pomocą perełek z PA-MAR-SZE, jak zawsze czarujących  tańcem i urodą, orkiestry dały wspólny koncert. 

Po odegraniu trzech utworów orkiestry rozeszły się a zabawę oficjalnie otworzył burmistrz Janus. Rolę prowadzącej przejęła Estera Serówka z Ujścia. To ona zapowiadała orkiestry, które przez następne dwie godziny ku radości zebranych przed sceną widzów prezentowały swój kunszt. W przerwach swoimi sprośnymi, góralskimi żartami rozbawiał publiczność Mieczysław Góra z Budzynia. Niektóre panie słysząc żarty o Jasiu i Marysi, które wielokrotnie przewijały się w repertuarze komika, czerwieniły się a ich mężczyźni widząc to ryczeli jeszcze bardziej ze śmiechu. Najmłodsi przysłuchujący się żartom nie do końca je rozumieli i z niewinnością w oczach starali się domyślić, po co np.  Marysi ubijaczka do jajek w łóżku z Jasiem. 

Dzieci jednak nie musiały sterczeć pod sceną, przygotowano dla nich trampoliny i wóz z grami typu arcade. Chociaż było pochmurnie, a co pewien czas kropiło na „pożegnanie lata”, przybyło wielu mieszkańców miasta i okolicznych wsi. Największa frekwencja była pod wieczór, kiedy wystąpił zespół „Jumbo Africa”, jedyny w Polsce składający się wyłącznie z czarnoskórych artystów. Z wielkimi zasobami energii i przebojami takimi jak „Sun of Africa”, rozgrzał zziębniętą publiczność.

Podobne artykuły