Nadal kompletny bałagan w centrum Obornik – tak źle jeszcze nie było

OBORNIKI. Mieszkańcy Obornik dzwonią wciąż do naszej redakcji zaniepokojeni bałaganem związanym z "wykopkami" w centrum miasta. Od nich dowiadujemy się miedzy innymi, że co chwilę wyłączana jest woda w mieście, choć ostatnio także w Kowanówku i Rożnowie. 

Ekipa układająca kanalizację kopie w kółko to samo, zrywając nawet ułożony już wcześniej asfalt. Od jednego z pracowników dowiedzieliśmy się, że trzeba było znów kopać w miejscu raz zasypanym, bo urwała się jakaś rura. – Najgorzej jest, że jednego dnia asfaltują drugiego dnia zdzierają i znów asfaltują od początku – powiedział nam jeden z czytelników. Nie udało nam się porozumieć w tej sprawie z prezesem Augustynem, bo ponoć wyjechał służbowo gdzieś za granicę?

Bałagan i bezład – tak można najkrócej określić sposób prowadzonych prac na największej inwestycji w mieście. Nikt najwyraźniej już nad tym nie panuje. Nie są dotrzymywane terminy. 

Burmistrz informował w kwietniu, że „warstwa wierzchnia na Mickiewicza zostanie ułożona do 7 maja”, a tymczasem układana jest we wrześniu a takich przykładów jest wiele. Denerwuje to oborniczan, którzy z każdym dniem coraz bardziej tracą zaufanie wobec władz gminy a zwłaszcza coraz mniej wierzą w zdolność do zarządzania gminą przez Tomasza Szramę. Tak źle jeszcze w Obornikach nie było – słyszymy w niemal każdej rozmowie i trudno się temu dziwić.

Podobne artykuły