Staranował cztery samochody z powodu marudnej dziewczyny

ROGOŹNO. W piątek około godz. 10 przechodnie na ul. Wielkiej Poznańskiej mogli zobaczyć niecodzienny widok. Samochód marki Toyota wypadł zza zakrętu, a następnie kolejno uderzył w cztery zaparkowane tam samochody. Pojazd przejechał jeszcze kilka metrów i  zatrzymał się, a z jego wnętrza wyszedł młody mężczyzna. 

Lekko oszołomiony spojrzał na zniszczone samochody  i stanął jak słup soli. Świadkowie całego zdarzenia myśląc, że jest pijany, zadzwonili po policję. Młody mężczyzna nie uciekł, a po uzyskaniu informacji o wezwaniu policji czekał cierpliwie na mundurowych. Policjanci za nim zdążyli go przesłuchać za jego prośba wezwali pogotowie. Kierowca bardzo źle się poczuł i nie był wstanie samodzielnie ustać na nogach. Karetka zabrała go do szpitala w Obornikach, a za namową policji zbadano jego krew na zawartość alkoholu i narkotyków. 

Okazało się, że 23-letni mieszkaniec Poznania był trzeźwy podczas kolizji, nie brał też narkotyków. Tłumaczył, że zasnął za kółkiem z powodu ciężkiej pracy i marudnej dziewczyny w domu, która wysysa z niego ostatnie siły. Ofiarą jego problemów zostały cztery rogozińskie samochody.

Podobne artykuły