Dreger zawiódł i gmina nie skorzysta z unijnych pieniędzy

OBORNIKI. Iwona Sip-ichalska, skarbnik Stowarzyszenia „Lokalna Grupa Działania 7 Ryb” przybliżyła radzie miejskiej działanie tej organizacji, na której utrzymanie łoży też i gmina Oborniki. Należy do niego 131 członków, w tym 14 osób prawnych. Inicjatywa założenia Stowarzyszenia LRG wyszła od burmistrz Anny Rydzewskiej, To ona chciała tą drogą skorzystać z funduszy unijnych przeznaczonych na działalność związaną z wodą i szeroko pojętnym rybołówstwem. Obszar działania Stowarzyszenia obejmuje 7 gmin i 251 miejscowości. 

Dyr. Anna Wojcińska wyliczyła: w roku 2011 odbyły imprezy dotyczące wdrażania i promowania lokalnej grupy działania LGR. Były to zawody wędkarskie, wianki, letnia szkółka wędkarska, festyn archeologiczny i festyn rybacki. Był też Jarmark Cysterski, spływ kajakowy Wełną i podobne imprezy w różnych miastach Wielkopolski. Na jednego mieszkańca przypada kwota 218 zł. Razem LGR w ramach programu operacyjnego otrzymała ponad 21 mln złotych. Tylko 7% tej kwoty można przeznaczyć na funkcjonowanie Stowarzyszenia i na wdrażanie aktywności ludności z terenu działania. Spora kwota przypada na rozwój rybactwa i inne pokrewne mu działania. Można też dostać pieniądze na meliorację i czyszczenie rowów. Na konkurs ofert dotyczących działania wpłynęło już osiem wniosków na dofinansowanie inwestycji ze środków unijnych. 

Z gminy Oborniki nie wpłynął niestety żaden wniosek a szkoda. Według pani dyrektor, można na melioracje uzyskać nawet 100 % zwrotu kosztów. Patrząc na podtapiane po ulewach lub po przyborze wód wsie Kiszewo, Kiszewko czy Stobnica warto się zastanowić na tym, dlaczego gmina nie sięga po unijne pieniądze i nie melioruje za darmo zagrożonych terenów. Przedstawicielem gminy w Stowarzyszeniu 7 Ryb został radny Paweł Dreger i jak widać zupełnie nie wywiązuje się ze swojej misji. Może warto zastanowić się nad wymianą jego osoby na kogoś operatywnego, komu dobro gminy leżałoby na sercu bardziej niż wspominanemu radnemu.

Podobne artykuły