Kazimierz Nowak na nowo w Boruszynie

BORUSZYN. Mieszkańców wsi spotkali się w  świetlicy wiejskiej, aby z zapartym tchem słuchać relacji z podróży uczestników ogólnopolskiego projektu "Afryka Nowaka". Grupa cyklistów, którzy wzorem Kazimierza Nowaka, mieszkającego w Boruszynie w latach 20-tych ubiegłego stulecia, przemierzają Afrykę na rowerach, opowiadała o swej wielkiej pasji do podróży i odkrywania historii. 

Zebranych w świetlicy powitał sołtys Boruszyna i jednocześnie propagator pamięci o Kazimierzu Nowaku w gminie Połajewo, Roman Klewenhagen. W ciekawy i ujmujący sposób opowiedział o początkach swojej przygody z historią tego niesamowitego podróżnika. W Boruszynie pamięć o Nowaku powróciła wraz z przyjazdem dwóch rowerzystów z Wrocławia, którzy w 2008 roku szukali jego śladów w miejscowości, w której mieszkał przed swoją pięcioletnią podróżą na Czarny Ląd.

Przybliżeniem sylwetki podróżnika zajęły się nauczycielki Longina Moszczyńska i Lucyna Frieske. Zapaleńcy z całej Polski szczegółowo relacjonowali dwadzieścia etapów podróży śladami Kazimierza Nowaka. Pokazali Afrykę nieznaną, fascynującą, różną w zależności od położenia geograficznego i kultury danego państwa.  

Do Pętli Boruszyńskiej, czyli kilkudziesięciokilometrowego rajdu rowerowego wokół Boruszyna ze zwiedzaniem okolicznych atrakcji, udało się zachęcić wójta Stanisława Pochyluka, prywatnie miłośnika dwóch kółek oraz kilkoro młodych ludzi z Boruszyna. Rano uczestnicy wyprawy ruszyli w dalszą drogę.  

Podobne artykuły