Krzyż na obornickim Rynku w rocznicę Smoleńska

OBORNIKI. W minioną sobotę na rynku stanął drewniany krzyż, który przechodniom miał przypominać o rocznicy wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku. Krzyż zbudowano przed rokiem, podczas spontanicznej akcji upamiętnienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego i 96 ofiar katastrofy smoleńskiej, a jego twórcami byli uczniowie i nauczyciele obornickiego LO.  

Stojąc na obornickim rynku, oświetlany przez liczne, płonące znicze, które położyli pod nim mieszkańcy, krzyż rzucał głęboki cień na obornickie kamienice. Członkowie obornickiego PiS-u i klubu Gazety Polskiej wnieśli go na rynek, aby w dzień przed rocznicą tragedii wskazać miejsce, w którym oborniczanie będą mogli oddać należyty hołd ofiarom największej tragedii, jaka dotknęła wolną po 1989 roku Polskę. 

W sobotę o godzinie 18 w obornickiej farze celebrowano Mszę Świętą za prezydenta Lecha Kaczyńskiego i ofiary katastrofy. Po nabożeństwie kilkadziesiąt osób spotkało się pod krzyżem na rynku. Tam odegrano hymn Rzeczpospolitej, a Witold Żółć z PiS przypomniał ofiary katastrofy smoleńskiej. Mówił o Katyniu, gdzie 70 lat wcześniej oficerowie NKWD wymordowali trzon polskiej elity oficerskiej. Chciejmy pobierać lekcję z pisanej krwią historii naszego kraju – powiedział Żółc na zakończenie.

Następnie delegacja władz miasta, wraz z wicestarostą Andrzejem Okpiszem i radną Anną Dziarmagą, złożyła wieńce pod obornickim krzyżem. Przy pieśni „Modlitwa o wchodzie słońca” Jacka Kaczmarskiego, wykonanej przez Bartosza Rojnę, wszyscy pogrążyli się w zadumie. Na koniec, przy akompaniamencie Obornickiej Orkiestry Dętej, wspólnie odśpiewano „Rotę”, a pozostali uczestnicy uroczystości położyli swoje znicze. Nie zgasły one do niedzieli, gdyż  oborniczanie wymieniali je na nowe, aby 10 kwietnia nadal oświetlały obornicki krzyż, który miał „mówić” każdemu przejezdnemu: Oborniki pamiętają o tym, co się stało przed rokiem.

Podobne artykuły