Konferencja prasowa burmistrza Szramy poświęcona naszym artykułom

OBORNIKI. W czwartek odbyła się pierwsza, zwołana przez burmistrza Tomasza Szramę konferencja prasowa. Burmistrz dotychczas nie spotykał się w takiej formie z  mediami. By było miło, zaprosił jedynie te, które go wychwalają pod niebiosa i nie dostrzegają jego potknięć. Opisywanie przez nas coraz bardziej niewygodnych faktów, powoduje w jego mniemaniu, spore poruszenie wśród mieszkańców. Złożył więc kilka oświadczeń.

Jedno z nich brzmi tak: nieprawdą jest to, że za mojej kadencji od grudnia do kwietnia wzrósł rzeczywisty deficyt gminy Oborniki. Skarbnik Joanna Kus-Gzyl, powiedziała na sesji rady miejskiej, w dniu 28 marca 2011 r., że deficyt wzrósł o 3 mln zł, ale rzeczywisty deficyt nie uległ zmianie, bowiem wprowadzone wolne środki powodują, iż rzeczywisty deficyt pozostaje bez zmian, tj. od projektu budżetu. Prawdą jest fakt, że do dnia 30 listopada 2010 r. zadłużenie gminy wynosiło 2% planowanych dochodów.

Dalej pan burmistrz kontynuował:.nieprawdziwa jest także zamieszczona we wspomnianej gazecie wypowiedź skarbnik Joanny Kus-Gzyl, „przyznaję, że jak pani kończyła było 2%, ale teraz takie są realia”. Nikt nie zapytał, czy owe 2% były, czy nie były faktem, bo się pan burmistrz strasznie w tym jakoś pogubił.  Przypominamy ojcu gminy, że skarbnik Joanna Kus Gzyl powiedziała ponadto takie też słowa: nasze zadłużenie dojdzie prawie 40%. Na 30 listopada było 2,9 procenta. Jak pan burmistrz obejmował urząd już było 20%. 14 mln nam zostało z tytułu emisji obligacji, które nie zostały skonsumowane w roku ubiegłym. Wypowiedź skarbnik Obornik można obejrzeć i wysłuchać w Oborniki TV na naszych stronach internetowych www.oborniki.com.pl i sprawdzić, czy w naszych artykułach dobrze ją oddaliśmy. Ocenę zostawiamy czytelnikom.

Innym problemem omawianym podczas konferencji było układanie kanalizacji, która rozwaliła w sposób całkowicie niekontrolowany ulice w centrum miasta i co gorsze nieprędko się to skończy, gdyż w skutek złej i spóźnionej decyzji burmistrza, po ułożeniu kanalizacji ściekowej trzeba będzie rozpocząć układanie kanalizacji deszczowej. 

Tymczasem Tomasz Szrama oświadczył:  nieprawdą są także informacje, dotyczące remontu kanalizacji deszczowej w mieście, a dokładnie to, że z powodu błędnej decyzji burmistrza układanie kanalizacji rozpocznie inna firma. W tym miejscu wyjaśniamy, że kanalizację ściekową układa poznańska firma WPRINZ, a deszczówkę ułożyć ma obornicka spółka PWiK. To dwie różne firmy z różnych miast i nawet dziecko dostrzeże pomiędzy nimi różnicę.  

Tomasz Szrama uparcie kontynuował: burmistrz Anna Rydzewska nie przekazała kanalizacji deszczowej spółce PWiK i dlatego nie mogła ona wykonywać tego zadania. Dopiero teraz, gdy uporządkowaliśmy status własności prawnej kanalizacji deszczowej, spółka PWiK będzie realizować to zadanie. Wynika z tego, że wie on jednak o różnych firmach realizujących różne zadania. Tu znów należy wyjaśnić, że ani Anna Rydzewska ani jej poprzednicy nie przekazali deszczówki PWiK, bo należało to zrobić przed przebudową optymalnie w styczniu tego roku. W tym czasie burmistrzem był już Tomasz Szrama i on miał dokonać owego aportu. Zrobił to dopiero po monitach i krytyce z trzymiesięcznym opóźnieniem. Skutkiem tego będzie wzrost kosztów wykonania prac i zablokowanie ulic centrum na kolejne miesiące a w rezultacie kłopoty finansowe znajdujących się przy nich firm i sklepów. 

Kolejne prostowanie objęło dowozy szkolne dzieci. Burmistrz wyliczył, jakie pojazdy ma gmina i z szerokiego ogółu do meritum, choć nasza krytyka dotyczyła jedynie linii Świerkówki – Maniewo. Powiedział on:  w celu wyłonienia przewoźnika na obsługę tych tras gmina ogłosiła dwa przetargi: 27.10.2010 i 26.11.2010r. Na ogłoszone przetargi nie wpłynęła żadna oferta. Stąd konieczność wykorzystania istniejącej komunikacji liniowej KSK. W bieżącym roku szkolnym na linii obsługiwanej przez KSK zdarzały się opóźnienia kursujących autobusów, które zdaniem prezesa KSK były wynikiem braku kierowców. W celu wyeliminowania w/w nieprawidłowości gmina wystąpiła ponownie do przewoźników, aby w terminie do 8 kwietnia br. przedstawili oferty na obsługę dowozów szkolnych na w/w trasie.

Z tej wypowiedzi wynika, że burmistrz mając wiedzę o niewydolności KSK, prawie półgodzinnych spóźnieniach autobusów i braku innych chętnych do przewożenia dzieci, całkiem spokojnie czeka na kolejny przetarg, który także może nikogo nie wyłonić. Tymczasem podczas zebrania w Świerkówkach matki skarżyły się, że ich dzieci nie ma kto zawieźć do szkoły, co będzie także można obejrzeć w Oborniki TV, jeżeli ktoś chciałby sprawdzić rzetelność naszej relacji. 

Na koniec spotkania burmistrz powiedział słów kilka w sprawie gminnej komunikacji coraz częściej nazywanej w gminie „komunifikcją”. Wyliczył podmioty, z którymi uzgadnia przystanki. Jednak nie podał żadnych konkretów, co ową „komunifikcję” zdaje się potwierdzać. Z niecierpliwością czekamy na realizację tej obietnicy wyborczej a przypominamy, że burmistrz rządzi Obornikami już piąty miesiąc i  niedługo upłynie 1/8 jego kadencji. 

Podobne artykuły