Objezierska Pasja – osiemdziesięciu aktorów, setki widzów i wielkie wydarzenie

OBJEZIERZE. W miniony piątek każdy, kto przybył o godzinie 18 przed szkołę w Objezierzu, mógł przenieść się do antycznej Jerozolimy. Uczniowie wraz z absolwentami już po raz czwarty odegrali Misterium Męki Pańskiej. Przez 90 minut ponad osiemdziesięciu aktorów pokazało wielką pasję i zaangażowanie, przedstawiając poprzez świetnie przygotowane kostiumy, realistyczne rekwizyty i pełną emocji grę aktorską, ostatnie dni życia Jezusa Chrystusa. 

Widowisko rozpoczęła Ostatnia Wieczerza, której inscenizacja miała miejsce na specjalnie przygotowanej platformie. Później aktorzy, a za nimi widzowie, udali się do południowej części parku. Tam odegrano modlitwę Jezusa w Ogrójcu. Pojawienie się żołnierzy rzymskich zaskoczyło widzów, którzy przypatrujący się grającemu Jezusa absolwentowi szkoły, usłyszeli za sobą: przejście dla legionistów! Wyposażeni w rzymskie zbroje uczniowie bez zbytnich uprzejmości przebili się przez widownię. Aspekt zacierania granic pomiędzy widownią a sceną i użycie widzów jako części przedstawienia, było jedną z największych zalet widowiska. 

W trakcie misterium aktorzy przechodzili park wzdłuż i wszerz. Często  znikali w pałacu. Zdezorientowani widzowie nie wiedzieli, czy przedstawienie będzie odgrywane dalej w tym samym miejscu, czy aktorzy pojawia się z drugiej strony budynku. Kilkudziesięciu aktorów, ubranych na wzór strojów noszonych w starożytnej Jerozolimie, którzy przez cały czas przedstawienia znajdowali się wśród widzów, po zakończeniu  kolejnej sceny przebiegało w inne miejsce, gdzie odgrywano następną. Widzowie udawali się za nimi, aby nie stracić nawet minuty z tego hipnotyzującego widowiska.  

Podczas sceny, w trakcie której Poncjusz Piłat najpierw wydaje Jezusa na biczowanie, a następnie na prośbę Żydów uwalnia Barabasza i skazuję Syna Bożego na śmierć przez ukrzyżowanie, Jezus wraz z rzymskimi legionistami przechodził wśród widzów. Biczowanie odbywało się w samym środku tłumu. 

Jednym z walorów widowiska była dbałość o szczegóły i realizm. Brutalność Rzymian podczas biczowania i Drogi Krzyżowej była tak realistycznie odegrana, że niektóre z pań bały się o zdrowie aktora, odgrywającego główną rolę. Droga Krzyżowa odbyła się przed pałacem.  Płaczące niewiasty, Szymon Cyrenejczyk, św. Weronika i inne postacie biblijne, stały na drodze idącego z krzyżem Jezusa, włączając się do widowiska w odpowiedniej chwili. Pomiędzy stacjami rzymscy legioniści nie pozostali bezczynni. Komentowali wydarzenia i brutalnie bili Jezusa, starając się przedstawić swoją wizję zachowania Rzymian, które w małym stopniu jest ujęte w Biblii. 

W kulminacyjnej scenie ukrzyżowania, która miała miejsce przed samym pałacem, organizatorzy nie ograniczyli się jedynie do symboli. Starając się dbać o realizm, przywiązali Jezusa do krzyża leżącego na ziemi, a następnie przy pomocy lin podnieśli go wraz ze Zbawicielem do pozycji pionowej. Scena ta wzbudziła wielkie emocje wśród widzów, którzy zamilkli wpatrzeni w ostatnie chwile Jezusa przed śmiercią. 

Scena zmartwychwstania miała miejsce w namiocie symbolizującym grotę. Po ułożeniu tam Jezusa przez jego uczniów, zasłonięto namiot kotarą. Następnie z jego wnętrza pojawiło się światło, na tle którego aktor ułożył swoje ręce w górę, tworząc  literę "V". Stojąc tak bez ruchu utworzył symbol Jezusa Zmartwychwstałego, bardzo rozpowszechniony w ikonach wczesnochrześcijańskich. Jezus, w białej szacie, wyszedł z namiotu i udał się wśród spojrzeń widzów w stronę parku, gdzie zniknął wśród drzew. 

Na koniec wszyscy aktorzy ustawili się na podniesieniu, a setki widzów nagrodziło ich gromkimi i długimi oklaskami. Sławomir Ewer grający Jezusa i Ewa Sawicka, odgrywająca Maryję, zostali wyjątkowo ciepło przyjęci przez widzów, którzy słysząc ich nazwiska zaczęli wiwatować. 

To cudowne w swoich detalach i pięknej grze aktorskiej widowisko, przyciągnęło dziesiątki widzów spoza powiatu obornickiego. Katecheta Jacek Podlecki i historyk Jarosław Piłat, którzy byli opiekunami młodych ludzi odtwarzających ten spektakl, już od stycznia wraz grupą osiemdziesięciu uczniów i absolwentów przygotowywali się do odtworzenia ostatnich dni Jezusa Chrystusa. 

Efekt ich pracy był wspaniały i nie mający sobie równych na całej Ziemi Obornickiej. Fragmenty objezierskiej Pasji będzie oczywiście można obejrzeć na Wielkanoc w Oborniki TV, na naszych stronach internetowych www.oborniki.com.pl.

Podobne artykuły