W Pruścach stali bywalcy

PRUŚCE. Na zebranie wiejskie drugiego co do wielkości sołectwa w gminie Rogoźno przybyło zaskakująco mało wyborców. Starzy bywalcy – tak samozwańczo określili się obecni , którzy w większości od początku lat dziewięćdziesiątych nie opuścili żadnego spotkania. 

Niewiele ponad 40 osób na 850 mieszkańców sołectwa przybyło do szkoły w Pruścach i nawet tam nikt nie spodziewał się większej liczby. Przygotowana sala nie pomieściłaby więcej niż cztery tuziny osób.

Nikt też nie spodziewał się zmiany na stanowisku głównodowodzącego. Obecny sołtys, Henryk Karaś, został ponownie jednogłośnie wybrany. Mieszkańcy jeszcze przed wyborami chwalili go za załatwienie chodnika w Pruścach i za udzielanie pomocy potrzebującym. Podczas wyborów nie miał żadnego kontrkandydata. 

O wiele bardziej ekscytująca była dyskusja na temat pogotowia ratunkowego w gminie. Mieszkańcy narzekali na  kiepskie usługi karetek, które nie przyjeżdżają, a jak już są, to za późno. Jeden z obecnych na sali opowiadał, że niegdyś prawie wypadł z karetki, bo nie było w niej pasów. Ratownik miał mu powiedzieć, że jak zacznie spadać, to podtrzyma go nogą. Inny mężczyzna przypomniał sytuację sprzed kilku miesięcy, kiedy miał 41 stopni temperatury a dyspozytor kazał mu siąść za kierownicę i przyjechać do szpitala. Byli i tacy, którzy bronili ratowników. Uważali, że spisują się rewelacyjnie. 

Winą za za stan służby zdrowia starano się obarczyć obecnego na spotkaniu burmistrza Bogusława Janusa. Dopiero po wyjaśnieniach, że pogotowiem ratunkowym zajmuje się wojewoda, a kontraktami dla lekarzy NFZ, mieszkańcy ze zrozumieniem pokiwali głowami. 

Podczas spotkania wybrano również nową rade sołecką. Tworzą ją Adam Bosacki, Iwona Gruszka, Paweł Gruszka, Zenon Laube, Zenon Olendrowicz, Waldemar Pawlak, Leonard Sobkowski i Łukasz Zaranek.

Podobne artykuły